Oto
wykaz wszystkich stron które powinny być
dostepne pod niniejszym adresem (tj. na
tym serwerze), w zestawieniu językowym -
w 8 językach. Jest on częściej aktualizowanym
powtórzeniem stron zestawionych też w "Menu 1".
Wybierz poniżej interesującą Cię stronę
manipulując suwakami, potem kliknij na nią
aby ją uruchomić:
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na
"Menu 2".)
Oto
wykaz adresów wszystkich totaliztycznych
witryn działających w dniu aktualizacji
tej strony. Pod każdym z owych adresów
powinny być dostępne wszystkie totaliztyczne
strony wyszczególnione w "Menu 1" i
"Menu 2",
włączajac w to również ich odmienne wersje językowe
(tj. wersje w językach: polskim,
angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim,
włoskim, greckim i rosyjskim).
Najpierw więc w poniższym okienku wybierz
adres serwera z każdego masz zamiar
skorzystać manipulując suwakami, potem
kliknij na jego adres, kiedy zaś otworzy
się strona reprezentująca ów serwer
wówczas wybierz sobie z "Menu 1" lub z
"Menu 2"
interesującą cię stronę i kliknij na nią
aby ją uruchomić i przeglądnąć:
(Niniejszy wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na
"Menu 4".)
WSTĘPne
informacje o tej stronie z jednym z inżynierskich
sformułowań procedurą "jak" totaliztycznej definicji zdefiniowanego
w #A1 i #A2 poniżej oraz w blogu #391 uczucia miłości będącego
odwzajemnianą miłością prawdziwą
jaką duchowo zarządza i przyznaje Bóg jako formę "przywileju"
nagradzającego wierne kochanie i służenie Bogu, prawdzie, ludzkości
i naturze. Między innymi, zwracają one uwagę czytelnika:
[#1]: Wyjaśnienie metody
"otrzymywania lub pozbawiania przywilejów Boga"
opisanej nieco szerzej we wpisie #362 do blogów nowoczesnej
"Filozofii "Totalizm2020"
oraz w punkcie #I5 mojej strony internetowej o nazwie
"bandits_pl.htm" -
gdzie ja sugeruję aby także ludzkość adoptowala tę metodę
Boga jako wysoce efektywną metodę nagradzania, a
także karania przyspieszającą rehabilitację przestępców.
Jeśli uważnie przestudiować wersety Biblii, wówczas się
okazuje, że wiele z nich zawiera różne obietnice lub
ostrzeżenia Boga dla osób które Bogu albo służą, albo
też są nieposłuszne. Prawdziwe zaś życie ujawnia, że
obietnice te lub ostrzeżenia są potem dyskretnie
realizowane przez Boga bez łamania czyjejkolwiek tzw.
"wolnej woli"
oraz w zgodzie z czasem Boga - czyli kiedy nadejdzie
najodpowiedniejszy moment do ich urzeczywistnienia.
Filozofia Totalizm2020 proces nieuświadamianego przez
wielu ludzi otrzymywania obietnic lub ostrzeżeń Boga
oraz następnego ich dyskretnego wypełniania nazywa
"otrzymywaniem lub pozbawianiem przywilejów
Boga". Jedna z jakości którą ludzie mogą otrzymać
za wierną miłość i służenie Bogu jest prawo do przeżycia
jeszcze w tym swym życiu zdefiniowanej w #A1 poniżej miłości zwanej
odwzajemniana miłość prawdziwa
jaką duchowo zarządza i przyznaje nam Bóg. Miłość ta
bowiem swoją nadprzyrodzoną mocą stwarza później wiele
nowych jakości i bytów, które najlepiej opisuje pojęcie zwane
Emergencja
(wyjaśnione w #A1 i #A2 poniżej).
[#2]: Wyjaśnienie
zalet definiowania wypracowaną przez filozofię
totalizmu inżynierską procedurą "jak".
Jest ona przeciwieństwem definiowania tzw.
słownikową procedurą "co" - która
uniemożliwia ustalenie czy jakaś definicja wyraża
sobą tzw. "absolutną prawdę", czy też może prowadzić
do kłamliwego zrozumienia jej treści. Inżynierska
procedura "jak" definiuje bowiem wszystko w taki
sposób, aby definicja zawierała najważniejsze
wymogi wskazujące kierunek podjęcia działań
pozwalających aby już na podstawie samej owej
definicji to co jest definiowane dawało się wykonać,
zbudować, potwierdzić, zaprojektować, opisać,
wyjaśnić, zainspirować innym, itp. Nieco więcej o owej
inżynierskiej procedurze "jak" wyjaśnia punkt #A1
poniżej, zaś jeszcze pełniejsze jej omówienie zawiera,
między innymi, wpis #341 do blogów totalizmu
oraz punkty #G3 i #G5 z mojej strony
"wroclaw.htm".
[#3]: Potwierdzenie iż słowa mają moc!
Jak zostanie wyjaśnione na niniejszej stronie, aby móc
doświadczyć lub zbudować cokolwiek nowego, najpierw
trzeba to zdefiniować słowami. Stąd aby móc doświadczyć
np. zdefiniowanej tu "samoodwzajemniającej się miłości
prawdziwej" najpierw trzeba poznać z podanej poniżej
definicji, czym taka miłość naprawdę jest i jakie "dodające"
wymogi Boga muszą wecześniej powypełniać ci chcący
jej doświadczyć, a dopiero potem miłość taka do nich
sama przybędzie aby mogli jej osobiście doświadczyć!
[#4] Opisanie "jak" powiększać
tekst i rysunki tej strony:
Warto też wiedzieć, że
wielkość druku tej
strony daje się zwiększać aż do około 300%
jego standardowej wielkości. To zaś pozwala aby stronę tę
łatwo czytać bez użycia okularów. Każde bowiem
software użyte do jej wyświetlania ma wbudowany w
siebie tzw. "zoom". Np. w "Google Chrome"
ów "zoom" odsłania się kliknięciem na pionowy "trzykropek"
w prawym górnym rogu ekranu, poczym druk można
zwiększać lub pomniejszać klikając na plus lub minus
owego "zoom". "Firefox" ten sam "zoom" odsłania
kliknięciem tam na trzyliniowy myślnik, zaś "Internet
Explorer" - po kliknięciu tam na 8-zębowy "trybik".
Także zdjęcia tej i innych
moich stron też daje się powiększać nawet do 500%
ich oryginalnej wielkości - co pozwala np.
na dokładne oglądnięcie sobie twarzy kogoś kto nas
interesuje. Najprościej uzyskać takie powiększanie zdjęcia,
najpierw na nie klikając - tak aby ukazało się ono w
odrębnym okienku. Potem należy (też kliknięciem)
pokazać je sobie z tego odrębnego okienka na ekranie
komputera. Mając zaś je już na ekranie komputera,
można otworzyć sobie dla niego "zoom" jaki opisałem
powyżej dla powiększania druku tej strony, poczym
klikając na + lub - owego zoom można sobie owo
zdjęcie z ekranu dowolnie zwiększać lub pomniejszać.
Część #A:
Zacznijmy od najważniejszego, czyli od przytoczenia
totaliztycznej definicji "żywego bytu żeńskiego"
nazywanego "miłość" - tu omówionego na jej formie
zasługującej na nazwę "samoodwzajemniająca
się prawdziwa miłość" (tj. miłość o losach duchowo
zarządzanych przez Boga), czyli zacznijmy od przytoczenia
jej definicji sformułowanej w zgodzie z inżynierską
procedurą "jak" opisywaną szerzej w blogu #341
i w punktach #G3 i #G5 z mojej strony o nazwie
"wroclaw.htm".
Streszczenie punktów #A1 i #A2
z niniejszej strony "love_pl.htm", a także z bloga
#391 jaki też został adaptowany z treści obu tych
punktów #A1 i #A2. Poniższy tekst z #A1 i #A2
przytacza totaliztyczną
definicję "żeńskiej istoty" zwanej "miłość" w jej
energetycznej wersji pojawiającej się w naszym
"świecie materii". Odnotuj, że
w narodowym języku mojej oczyzny Polski
każdy zachowujący się jak przeżywana
"miłość" rodzaj "istoty" jest nazywany bardzo
odpowiednim słowem "byt". Ponieważ
zaś słowo "byt" doskonale odzwierciedla esencję
całej klasy "istot" do których "miłość" należy, a
także ponieważ ja jestem pierwszym naukowcem
i filozofem wyniki badań którego wypracowały
zapotrzebowanie dla teorii takich bytów i antybytów
a stąd ja mam tradycyjne prawo jego nazwania,
w moich publikacjach totalizmu we wszystkich
ich językach, włącznie z angielskim, ja będę
nazywał tę klasę "istot" tą samą polską nazwą
"byt". Ale ponieważ "liczba mnoga słowa
byt" po polsku jest pisana i wymawiana "byty" -
co w języku angielskim by brzmiało wysoce niewłaściwie,
w liczbie mnogiej użycia słowa "byt" ja anglicyzuję
tę nazwę do pisowni "byts" - tak jak uprzednio
to też uczyniłem z nazwą "God Drobinas" czyli z
"Drobinami Boga" istnienie jakich ja odkryłem i
opisałem w publikacjach totalizmu, np. blogach
#325 i #326. Opisaną tu definicję "bytu miłość"
wypracował dr inż. Jan Pająk, tj. ja - autor niniejszych
opisów i bloga #391, a także twórca filozofii
zwanej "totalizm" i we wszystkich językach
pisanej w języku kraju Polska przez literę "z" aby
odróżniać ją od "totalitarianismu" często skracanego
też do słowa "totalism" jakie jednak poprawnie
zawsze jest pisane przez literę "s". Ponieważ zaś
ów "byt" zwany "miłość" może zaistnieć w dużej
liczbie swych wersji, w tym opracowaniu
zdefiniowana będzie jej wersja zasługująca na nazwę
"samoodwzajemniająca się
prawdziwa miłość" duchowo zarządzana przez Boga.
Definicja ta celowo jest sformułowana zgodnie z
wypracowanymi przez filozofię totalizmu zasadami
takiego jej opisania za pomocą inżynierskich
wymogów "jak", aby każda osoba która pedantycznie
powypełnia wszystkie te "wymogi", była w stanie
zasłużyć na sprecyzowany przez Boga wersetami
Biblii "przywilej" doświadczenia tej wersji miłości.
Wszakże dzisiejsze osiągnięcia ludzkiej inżynierii
dowodzą, że praktycznie wszystko co
ludzkość zdoła precyzyjnie opisać wymogami "jak"
inżynierii i Biblii, oraz potem pedantycznie powypełniać
te wymogi, Bóg pozwala ludziom urzeczywistniać.
Aby jednak móc w pełni zrozumieć omawianą tu
definicję bytu "miłość" i jej "wymogi", najpierw
konieczne jest poznanie i zrozumienie przez czytelnika
"co" preczyzyjnie totalizm definiuje polskim pojęciem
"byt". Najpierw więc przytoczmy tutaj "co" moja
"filozofia Totalizm2020 z 2020 roku"
(ta opisana na stronie "totalizm2020.htm", bo istnieje
też wcześniejsza wersja totalizmu z 1985 roku)
rozumie pod nazwą "byt" (proszę NIE
mylić go z angielskim słowem "byte" definiującym
jednostkę pamięci komputerowej). Wprawdzie gro
Polaków wie, że w ich języku słowo "byt" ma znaczenie:
męska lub żeńska istota, zjawa, stworzenie, żyjątko,
zamanifestowanie, fantom, widmo, upiór, złudzenie,
widziadło, zwid, majak, ułuda, itp. - które zachowuje
się jakby było żywe i miało własną świadomość ale
wcale NIE musi posiadać materialnego ciała. Jednak
wiedząc to, niekoniecznie jest nam też wiadoma
najistotniejsza cecha "bytu" jaką ludzkość poznała
dopiero dzięki rozwojowi najpierw nauk inżynierskich
a potem biologicznych, mianowicie iż: aby się
urodzić i następnie żyć, "byt" musi konsumować
jakiś rodzaj energii - tak jak ludzie kosumują
energie zawarte w ich posiłkach. Przytoczmy więc
tu totaliztyczną definicję "bytu" krótko wyrażoną
słownikowym "co" a wynikającą z obecnej ludzkiej
wiedzy o roli, cechach, oraz zachowaniu energii.
'Byt jest to wszystko co aby
zaistnieć w naszym "świecie materii" i aby potem móc
tu "żyć" (tj. aby zasilać swe istnienie jakąś formą energii -
zważ wymowę bloga #316), najpierw wymaga aby się
urodzić poprzez otrzymanie od swych "bytów rodzicielskich"
(lub od jednego "bytu rodzicielskiego) rodzącego go
wkładu energii fizycznej, uczuciowej, duchowej,
i/lub energii umysłowej (czyli energii świadomego
myślenia), potem zaś ów byt wymaga nieustającego
"karmienia" go jakąś aktualnie mu "smakującą" formą
czyjejś energii, bowiem bez otrzymania tej podtrzymującej
jego życie energii ów byt albo zdecyduje się umrzeć i
zupełnie przestać istnieć, albo też zdecyduje się przestawić
na nabycie smaku na inną formę energii, zaś owa inna
energia transformuje całą jego naturę w jakiś zupełnie
odmienny rodzaj bytu niż ten oryginalnie urodzony.'
Jak czytelnik się domyśla, przykładem totaliztycznego
"bytu" tutaj opisywanego jest "miłość". Wszakże
"byt miłość" NIE
może się narodzić bez wkładu w nią czyjejś energii,
zaś jeśli potem NIE otrzymuje energii podtrzymującej
jej życie, to albo zdecyduje się aby zupełnie umrzeć,
albo może zadecydować aby "zasmakować się" w
innych niż miłosna formie energii stopniowo transformując
się np. w "byt oziębłości", potem w "byt rozwiedzionych",
a w końcu może nawet zacząć być "bytem nienawiści".
Każdy więc z "bytów" można porównywać do "bytu
smaku określonego człowieka". Przykładowo jedna
osoba całe swe życie może rozsmakować się w
potrawach i owocach zawierających "dodające"
energie typu "Yang" (tj. męskie, rozpalające) -
które opisałem w punkcie #B2 swej strony o nazwie
"fruit_pl.htm".
Inna osoba całe swe życie może lubieć "odejmujące"
(żeńskie, chłodzące) potrawy i owoce zawierające
energie typu "Yin". Ale gro ludzi będzie zmieniało
swój smak w miarę jak zmienia się ich sytuacja
życiowa i upodobania oraz potrzeby ich ciała. Zarówno
jednak Biblia, jak i starożytna wiedza o "Yin and Yang"
rekomendują, aby zawsze dbać o utrzymywanie
"balansu" pomiędzy "dodającymi" i "odejmującymi"
energiami w swym życiu. To dlatego np. w ostatnim
paragrafie punktu #A1 poniżej przypominam aby
wdrażać w swym życiu werset 4:8 z "Listu do Filipian"
w Biblii, ale jednocześnie NIE zamykać oczu na zło
jakie wokół nas się dzieje i w miarę swych zdolności
i wpływu starać się zło to eliminować. Przykładami
innych niż miłość totaliztycznych bytów mogą być:
małżeństwo, nirwana, nienawiść, choroba umysłowa,
zaraza, wszelkie manifestacje mody i nowych trendów,
teoria naukowa, hipoteza, dowód, wideo, film, każdy
człowiek, UFOnauta, samochód, maszyna, rower, robot,
zabawka dziecięca, dom, droga, osiedle, państwo,
naród, planeta, słońce, gwiazda, galaktyka, itd., itp.
Więcej informacji pozwalających zrozumieć przełom
w naszym myśleniu jaki wprowadza użycie pojęcia
"byt" zdefiniowanego przez totalizm, wraz z wyjaśnieniem
mojej "teorii bytów i antybytów", zaprezentuję
w "część #B" ze strony internetowej o nazwie
"love_pl.htm".
Poniższe punkty #A1 i #A2 są jedynie małym
fragmentem owej dużej i raczej "przełomowej" teorii.
Wracając jednak do definicji "bytu" zwanego "miłość"
to została ona zainspirowana podczas moich wakacji
w lutym 2026 roku (tak jak to wyjaśniłem w #A2
poniżej), zaś przygotowana wówczas do opublikowania
z powodu nagromadzenia się całego szeregu moich
wcześniejszych przemyśleń i opracowań na jej temat.
W czasie owych wakacji zostało też zapoczątkowane
tworzenie mojej nowej strony internetowej o nazwie
"love_pl.htm" z niniejszymi opisami. Omawiana tu
defininicja bytu "miłość" została sformułowana zgodnie
z inżynierską "jak" procedurą (czy podejściem). Rola
i niezbędność inżynierskich "wymogów" tej "jak" procedury
też była zidentyfikowana i zdefiniowana dopiero przez
moją filozofię totalizmu, chociaż przez inżynierów jest
ona empirycznie używana od stuleci. W pełni tę inżynierską
"jak" procedurę opisałem m.in. w blogu #341 i w punktach
#G3 i #G5 ze swej strony o nazwie "wroclaw.htm".
Dla uformowania opisywanej tutaj definicji bytu "miłość"
użyłem też znane już od ponad stu lat zjawisko o nazwie
"Emergencja".
W swej originalnej formie zjawisko emergencji
(które też formuje swoje "byty") nadal prezentowane
jest w internecie za pomocą ukrywającej sporo
niedoskonałości słownikowej "co" procedury (czy
podejścia). Stąd dla zwiększenia precyzji mojej
definicji bytu "miłość", zjawisko emergencji jakie do
dzisiaj jest wszędzie formułowane w słownikowej
"co" procedurze (czy podejściu), ja przeformułowałem
i dodatkowo poszerzyłem o przykłady najistotniejszych
"wymagań", wypełnienie których w inżynierskiej "jak"
procedurze jest absolutnie niezbędne dla powołania
do zaistnienia (życia) nowego "bytu", np. do zbudowania
albo zrealizowania danej definiowanej jakości - a
w tym przypadku dla urzeczywistnienia oferowanej
komuś przez Boga nagrody we formie "przywileju"
przeżycia takiej duchowo prawdziwej "miłości".
"Wymagania" te zawsze wcześniej muszą pedantycznie
powypełniać w naszym "świecie materii" owe "rodzicielskie
byty" chcące powołać do życia (zaistnienia) zupełnie
nowy "byt" jakim w niniejszym przykładzie jest
"prawdziwa miłość". Wszakże wypełnianie tych
wymagań spowoduje "wlanie" energii pozwalającej
na zaistnienie (tj. na danie życia) temu nowemu "bytowi".
Totalizm bowiem ustalił, że w naszym "świecie materii"
żadnego nowego "bytu" NIE daje się powołać do życia
ani utrzymywać potem przy życiu bez "dokarmiania" jego
"istnienia" jakąś wlewaną w niego energią swej fizycznej
pracy, uczuć, modlitw, przemyśleń twórczych, itd., itp.
Jednak proszę tu odnotować, że z liczby aż trzech
odrębnych światów istniejących w naszym wszechświecie,
w dwóch innych niż nasz "świat materii" żyją
niematerialne "istoty", które NIE konsumują energii
- Bóg jest jedną z nich. Istoty te NIE spełniają definicji
totaliztycznych "bytów" żyjących w świecie materii i
stąd totalizm będzie nazywał je inaczej - np. "istnienia",
chociaż też mogą one odczuwać tak jak ludzie
wszystkie 4 rodzaje uczuć i motywacji opisane
poniżej w paragrafach oznaczonych [+], [0], [-] i [x] -
przykładem takich ich uczuć jest doświadczana
przez ludzi "miłość Boga". Dwa z tych światów są
oryginalne i stąd religie nazywają je "niebami", albo
"światem duchów" i "niebem". Natomiast moja filozofia
totalizmu nazywa je "przeciw-światem" -
w którym żyją istoty o ciałach uformowanych z masy
"Drobin Boga", oraz "światem wirtualnym" -
w którym żyją softwarowe istoty ciała jakich są
"programami" zawartymi w pamięciach "Drobin Boga".
Najlepsze potwierdzenie iż razem istnieją aż 3 światy
zamieszkałe przez żyjące istoty jest dostarczane przez
przez opisy z Biblii iż istnieją "3 nieba" - patrz punkt #I1
z mojego bloga #372, lub wynik wyszukującego rozkazu
https://www.youtube.com/results?search_query=The+Three+Heavens ,
lub około 20-minutowe angielskojęzyczne wideo z adresu
https://www.youtube.com/watch?v=s8kDg2G0VDg ,
albo krótkie 2-minutowe wideo z adresu
https://www.youtube.com/watch?v=NPNBLkZ766A .
#A1 i blog #391.
Oto sformułowana zgodnie z inżynierską "jak" procedurą
totaliztyczna definicja "bytu miłość" mającej formę
"samoodwzajemniającej się prawdziwej miłości"
doświadczanej przez dwoje kochających się
ludzi będących "rodzicielskimi bytami" owej
miłości - "wymogi" której to definicji zostały
tu inżyniersko tak sformułowane aby ich spełnianiem
dowolni ludzie lub inne "byty" mogły zasłużyć
sobie na przeżycie tego wzniosłego rodzaju
miłości pomiędzy ich żeńskimi oraz męskimi
przedstawicielami, którzy będą zważali na
wynik empirycznych ustaleń totalizmu jakie
podkreślają iż przestrzeganie przykazań i
zaleceń Boga opisywanych w Biblii przez
obie strony poszukujące prawdziwej miłości
jest najważniejszą składową tych "wymogów"
(chociaż dokonana w zgodności z Biblią poprawna
transformacja i aktualizacja tych "wymogów"
z pewnością pozwala też aby podobnie doskonała
wersja bytu zwanego "miłość" mogła się pojawić
pomiędzy ludźmi służącymi Bogu który ich stworzył -
oraz ich Bogiem, lub takimi ludźmi - oraz wszystkimi
innymi "bytami", które żyją w naszym "świecie materii"
i są uformowane z "Drobin Boga" a stąd w pamięciach
tych drobin są przenoszone programy sterujące
postępowaniem tych "bytów", np. "bytami" takimi
jak ojczyzna, ludzkość, AI, planeta Ziemia, natura,
ocean, morze, czyjeś ulubione zwierzątko, roślina, robot,
kosmita, czyjś samochód, nirwana, teoria, itd., itp.)
Motto:
"Zgodność danej definicji ze życiem i z prawdami
Boga zawsze potwierdza poprawne opisanie przez tę
definicję wszystkich odmian i przypadków zdarzeń,
zjawisk, bytów, itp., które ona miała sobą zdefiniować."
(Wyjaśnienie tego motto. Skrycie okupujące,
wyniszczające i rabujące ludzkość i Ziemię "moce
zła" przez Biblię i religie opisywane są pod nazwami
Szatan, diabły, węże, serpenty, smoki, demony, itp.,
zaś przez dzisiejszych ludzi typowo nazywane są UFO,
UFOnauci, kosmici z planet Oriona, itp. Za jedno
ze swoich narzędzi przedłużania w nieskończoność
ich skrytego okupowania, zarządzania, umartwiania
i rabowania ludzkości owi UFOnauci używają zasiewanie
chaosu, konfuzji, oszustw, braku klarowności, kłamstw,
przekupstwa, strachu, wmuszania ludzkości swej
pasożytniczej filozofii
rabowania słabszych od siebie, itp. To między
innymi dlatego dla publikacji upowszechnianych
na Ziemi, owi kosmici z Oriona wmusili tradycje
szerzących niejednoznaczność definicji wszystkiego
co opracowane w zgodzie ze skrycie mylącą ludzi
słownikową "co" procedurą. Tę skrycie mylącą ludzi
procedurę ja nazywam słownikowa
"co" procedura ponieważ wszystkie
opracowane nią definicje ze słowników formowane
są tak aby właśnie odpowiadać na pytanie "co to
jest?" - patrz wyjaśnienia np. w blogu #341,
a także w punktach #G3 i #G5 z mojej strony o nazwie
"wroclaw.htm".
Tę nazwę używam dla niej we wszystkich
opacowaniach mojej filozofii zwanej
"totalizm z 1985 roku"
opisywanej na internetowej stronie
"totalizm_pl.htm", a ściślej w nowszej i stąd
udoskonalonej wersji mojego totalizmu zwanej
"totalizm z 2020 roku"
i najszerzej opisywanej np. na internetowej stronie
"totalizm2020.htm". Zgodnie z tą słownikową "co"
procedurą, przykładowo "byt" zwany "most" możnaby
zdefiniować jako "most jest to konstrukcja spinająca
dwie strony jakiejś przeszkody". Problem jednak
z tą słownikową "co" definicją jest, że tylko na bazie
tej definicji NIE daje się jednoznacznie zbudować ani
uformować tego co ona definiuje. To zaś bardzo dobrze
służy "mocom zła" ponieważ ludzie znający tylko owe
słownikowe "co" definicje ignorancko wierzą iż wiedzą
już wszystko, jednak w praktyce sami typowo NIE są
w stanie zbudować lub spowodować własnymi rękami
powstania niczego konkretnego - chociaż gro dzisiaj
nauczanych dyscyplin wiedzy ogranicza szkolenie
swoich fachowców do podania im takich właśnie
definicji. Dlatego moja filozofia totalizmu upomina,
że dla pełnej wiedzy i dla zdolności odróżniania np.
"absolutnej prawdy" od kłamstwa, trzeba formułować
głównie inżynierskie "jak"
definicje. Ich esencją są wbudowane
w nie inżynierskie "wymogi" typu "jak". "Wymogi"
te definiowane pojęcie musi wypełniać, ponieważ
ich spełnienie powołuje do życia definiowany "byt"
a także pozwala aby to co one definiują dawało się
już precyzyjnie zbudować, stworzyć, opisać,
zainspirować, wyjaśnić, itp. Przykładowo totaliztyczny
"byt" zwany "most" w inżynierskiej "jak" definicji
możnaby np. opisywać "most
jest to konstrukcja spinająca dwie strony jakiejś
przeszkody, wymogi której obejmują zdolność
do udźwignięcia ciężarów jakie po niej będą się
przemieszczały oraz wytrwanie niszczycielskich
działań sił natury przez podaną liczbę lat".
Jak się okazuje, wszystkie definicje zaispirowane w
Biblii przez Boga są właśnie uzupełniane podaniem
podobnych "wymogów" ich realizacji. Jak też totalizm
ustalił, żadnego nowego
"bytu" ludzie NIE są w stanie nauczyć się poprawnie
powołać do życia przez aż tak długo, aż empirycznie
wypracują lub poznają dla owego "bytu" jego
inżynierską definicję "jak".
Najważniejszym zaś fragmentem tej inżynierskiej
definicji są "wymogi" jakie ów "byt" ma do spełnienia.
Wszakże przykładowo aby
zbudować piękny i funkcjonalny dom, najpierw trzeba
wiedzieć precyzyjnie "jak" dom ten ma wyglądać i
funkcjonować. Dokładnie tak samo jest z doświadczeniem
"bytu" prawdziwa miłość, a także z absolutnie wszystkim
co pragniemy aby dla nas zaistniało.
Jak też się okazuje, jednym z "bytów" dla którego
ludzkość zna narazie tylko niedokładną i wieloznaczną
słownikową "co" definicję, jest byt "[+] miłość".
Nic dziwnego, że miłość w dzisiejszej ludzkości
staje się coraz bardziej powypaczanym uczuciem.
Wszakże na bazie owego "co" NIE daje się ustalić
jakie wymogi "[+] miłość" musi wypełniać aby
była prawdziwa, trwała i zgodna m.in. z przykazaniami
i wymaganiami Boga. Dlatego mój totalizm podjął
się wypracowania i upowszechnienia np. w tym #A1
i w blogu #391, inżynierskiej "jak" definicji dla
"bytu" zwanego "[+] miłość". Poznanie tej definicji
i wdrożenie jej "wymogów" przez czytelników, m.in.
pozwoli im teraz osobiście zasługiwać na przeżycie
uczucia takiej prawdziwej miłości zarządzanej przez
Boga. Tymczasem moc tego uczucia jest aż tak ogromna,
że potrafi ona zapoczątkować nieustające rodzenie coraz
to nowszych i bardziej zaawansowanych "bytów" oraz
udoskonalanie praktycznie wszystkiego co nas otacza.)
Oto jedno z wielu możliwych szczegółowych i wyczerpujących
sformułowań totaliztycznej definicji bytu "[+] miłość" -
wyrażone inżynierską "jak" procedurą obejmującą także
12 najważniejszych "wymagań" tej inżynierskiej procedury
podanych w podpunktach (1) do (12) tej definicji. (W
następnym paragrafie tego punktu #A1 jest ona także
streszczona do krótkiej formy słownikowej "co" procedury.)
'Żeński "byt" nazywany "miłość", szczególnie zaś
jej forma zasługująca na nazwę "samoodwzajemniająca
się miłość prawdziwa", jest to:
(1) jedna z wielu możliwych do zaistnienia
odmiennych form początkowo żeńskiego bytu
o ulotnej i nietrwałej naturze typowo podatnej
na łatwe transformowanie się w odmienne męskie
(dodające) lub żeńskie (tj. odejmujące) tendencje
swych zachowań i postępowań, której życie oraz
stabilność jej stanu dają się jednak wydłużać jeśli
nieustająco zasila się ją w sekwencje coraz to
nowszych i innych z odżywiających ją energii
formowanych przez jej "byty rodzicielskie";
(2) zaistnienie tej formy bytu inicjuje,
nadzoruje, sprawdza, zarządza i transformuje
bezpośrednio sam nasz Prawdziwy Bóg;
(3) ponadto nasz Prawdziwy Bóg nakłada
też na uformowany byt "miłości" szereg
"wymagań", fundamentalne z których w
Biblii opisane są jako "10 przykazań", zaś
dodatkowe obejmują, między innymi, "misje
życiowe" dla wypełnienia których przez
uczestników dana "miłość" ma dostarczać
inspiracji i motywacji;
(4) poziom zaś wypełniania tych "wymagań"
Bóg potem egzaminuje i osądza, zaś od wyniku
owego osądzenia zależą dalsze losy i transformacje
jakim Bóg następnie poddaje dany byt "miłości";
(5) wstępny "wymóg" nakładany przez żeński "byt
rodzicielski" na resztę uczestników tej "miłości" obejmuje
wzajemne darzenia się jakimiś uczuciowo przez
siebie poszukiwanymi i najpierw poustalanymi cechami
byty te wiążącymi razem swoją atrakcyjnością (np. w
przypadku ludzi cechami takimi jak wzajemny podziw,
szacunek, wiedza, doświadczenie, zaradność życiowa,
poczucie obopólnego bezpieczeństwa, odnotowany
potencjał na wzajemną zgodność uczuciową i seksualną,
chęć wypracowywania lepszej przyszlości, wygląd,
sytuacja materialna, itp.);
(6) uczestnikami bytu "miłość" są co najmniej
dwa "byty rodzicielskie" o drastycznie przeciwstawnych
do siebie cechach cielesnych (np. w przypadku ludzi
typowo składające się z kobiety i mężczyzny - z
dwojga których zwykle "miłość" najpierw jest
inicjowana u kobiety, zaś jej "miłość prawdziwa"
następnie jest samoodwzajemniająco indukowana
telepatycznie we wybranym przez nią mężczyźnie);
(7) procesy życia bytu "miłość" wykazują cechy
dynamizmu, interaktywności, podwyższonej intensywności
przeżywanych uczuć rozciągającej się na cały
czas trwania "miłości", zdolności do zaindukowania
samoodwzajemniania się w bytach o przeciwstawnej
do niej naturze - których zapoczątkowane uczucia
tej żeńskiej miłości wybiorą na swoich partnerów,
oraz motywowanie partnerów do wspólnego
wypełnianie "misji życiowych" zawierzonych
tej "miłości" przez Boga;
(8) główne intencje bytu "miłość" obejmują wspólne
ze swoimi partnerami wypracowywanie zasad współżycia
cielesnego nastawionego na długoterminowość,
różnorodność korzyści przynoszonych bytom
doświadczającym tę wzajemną "miłość", najlepsze
z możliwych zaspokajanie ich wszelkich aktualnych
potrzeb życiowych, maksymilizacja ich cielesnych
i uczuciowych doznań, oraz urodzenie lub
wytworzenie szeregu "bytów potomnych";
(9) składowe "byty rodzicielskie" danej "miłości"
nawzajem się inspirują lub wręcz nakłaniają
do wspólnego postwarzania przez nie nowych
"bytów potomnych" (np. w przypadku ludzi
takich "bytów potomnych" jak: ich własne dzieci,
wspólny dom rodzinny, szczęśliwe pożycie,
szacunek, uznanie, przyjaźń, bezpieczeństwo,
wymagany przez ich ciała i uczucia poziom
intymności, zrozumienie, inspirowanie, towarzyszenie,
przewodzenie, wierność, długoterminowość, itd., itp.);
(10) zaistnienie "bytów potomnych" stwarza z kolei
potrzebę ich wychowania lub wykształtowania na nowe
byty o znacznie doskonalszych cechach niż byłe cechy
podobnych bytów w zasięgu istnienia których owe
"byty rodzicielskie" uprzednio wyrosły - np. jeśli "bytem
potomnym" byłby nowy dom, wówczas powinien być
piękniejszy i bardziej funkcjonalny niż domy w których
wychowały się lub wykształtowały "byty rodzicielskie";
(11) składowe byty danej "miłości" czują też obowiązek
dociekania i poustalania wzajemnie o sobie, o swych
partnerach, o otaczającej ich rzeczywistości, o energiach
koniecznych do zasilania ich "miłości", oraz o Bogu,
nadal nieznanych im "absolutnych prawd" - aczkolwiek
nawyk wygodnego życia lub lenistwo może ich
zniechęcać do podjęcia realizacji tego obowiązku,
powodując tym różnice w poziomach ich świadomości
jakie uśmiercą ich wzajemną "miłość";
(12) przedłużanie życia bytu "miłość" szczególnie
wrażliwie zależy od realizacji wszystkiego powyższego
przy jednoczesnym spełnieniu "wymogów" takich jak
konstruktywna atmosfera wzajemnego komunikowania
się, ustalanie i ochotnicze przestrzeganie granic
dozwolonych postępowań i zachowań, odwzajemnianie
zaufania, szacunku, samodyscypliny, gotowości do
wprowadzania udoskonaleń, oraz szeregu jeszcze
innych z nich.' Ponieważ "wymagania" powyższej definicji należy
dokładnie rozumieć, będą one dodatkowo wyjaśniane
w poniższych opisach punktow #A1 i #A2 oraz bloga #391.
Ja rozumiem iż powyższa "jak" defnicja, będąc szczegółową
i wyczerpującą bo sformułowaną przez naukowca o
inżynierskim doświadczeniu i nawyku, jest długa.
Dla wielu osób nawykłych do krótkich definicji będzie
więc ona trudna dla zrozumienia. Dlatego na ich
użytek, uproszczę ją też tu poprzez streszczenie
najważniejszych jej esencji do krótkiej słownikowej
"co" procedury. Ale ostrzegam jednocześnie, że to
uproszenie traci na swej dokładności. Stąd osoby
chcące wdrożyć tę definicję w swoim życiu powinny
używać uprzedniej pełnej definicji podanej powyżej.
Owo jej uproszczenie można wyrazić np. słowami:
'Miłość jest to żeński "byt"
urodzony energią praktycznego wdrażania w życie
przez jej "rodzicielskie byty" wszelkich znanych im
form "absolutnej prawdy" - czyli pracowitego
wypełniania przez każdego z rodziców wspólnie
z obiektem swej miłości już poznanych "wymogów"
nakładanych na miłość przez Boga, życie i naturę,
wiedząc jednocześnie iż celem zaistnienia tej miłości
jest nadanie życia różnorodnym nowym "bytom
potomnym" o cechach znacznie doskonalszych
niż cechy charakteryzujące byty już poznane
przez jej rodziców praktycznie wdrażających
daną formę prawdziwej miłości.'
Przejdźmy teraz do wyjaśnienia powyższej definicji.
I tak odnotuj z powyższego, że przykłady tych nowych
"bytów potomnych" na wytworzenie których "byty
rodzicielskie" wdrażające daną wersję "prawdziwej
miłości" typowo liczą, oprócz ich własnych dzieci,
mogą obejmować też np.: dom rodzinny, szczęśliwe
pożycie, szacunek, uznanie, przyjaźń, bezpieczeństwo,
intymność, zrozumienie, inspirowanie, towarzyszenie,
przewodzenie, wierność, długoterminowość, itd., itp.
Odnotuj też, że użyte w tej definicji pojęcie "absolutnej
prawdy" oznacza prawdę, o której zostało już
udokumentowane w powszechnie dostępnych źródłach,
że jest ona już potwierdzona przez tzw. najważniejszychtrzech świadków
do opisów których linkuje strona "skorowidz.htm".
Potwierdzanie to jest dokładniej wyjaśnione przez system
oznaczania "poziomów prawdy i skrytego okłamywania"
opisany, m.in. w {B#E2} z bloga #382 oraz z
punktu #E2 mojej strony internetowej o nazwie
"totalizm2020.htm".
Z kolei owych "3 świadków" opisałem szerzej np. w blogu
#331 i w (1) do (1c) z punktu #H1 mojej strony o nazwie
"2020zycie.htm".
Odnotuj też poczucie sukcesu z jakim uwypuklam tutaj
fakt, że przytoczona powyżej definicja bytu
"[+] miłość" jest "totaliztyczną definicją".
Powodem takiego uwypuklania jest, że filozofia totalizmu
(tj. tego totalizmu zawsze pisanego po polsku przez
literę "z" dla powodów wyjaśnionych w #A5 strony
"totalizm_pl.htm") stanowi pierwszą i nadal jedyną
na świecie nowoczesną filozofię, która we wszystkich
tematach jakie ona rozpracowała w zgodności
z ciągami wyprowadzeń przeprowadzonych jej
własnymi narzędziami, a także przy ścisłym
wypełnianiu poprawnych zasad logiki, dzisiejszej
nauki, oraz inżynierii, zawsze w rezultacie uzyskiwała
logicznie dobrze uzasadnione końcowe wnioski
wynikowe - esencja których to wniosków jest
precyzyjnie zgodna z "dodającymi" i wysoce
"moralnymi" stwierdzeniami jakie tym razem
już bez ich wyprowadzania Bóg "dodająco"
zainspirował we wersetach Biblii wyłącznie na
bazie własnej wszechwiedzy stwórcy wszystkiego.
Prawda tych wniosków okazuje się też być
potwierdzana przez najważniejszych "3 świadków".
Obie te cechy wniosków totalizmu dowodzą, że
zarówno zainspirowana przez Boga Biblia, jak i
sformułowana przez człowieka (tj. mnie) filozofia
totalizmu, nadal są pierwszymi i jedynymi znanymi
mi opracowaniami na Ziemi, które w pełnej zgodności
ze sobą upowszechniają "absolutną prawdę".
Pamiętajmy jednak, że filozofia totalizmu była
opracowana przez wysoce omylnego i niedoskonałego
człowieka jakim ja jestem - który pracował samotnie,
tj. bez żadnego oficjalnego wsparcia, współpracy,
ani pomocy, a na dodatek będąc nieustająco
zmuszany do nigdy nie kończącego się udoskonalania
tej filozofii w celu pokonywania przeszkód, blokad,
szykan, krytyki, obrzydzania, zwalczania, itp.,
przez "moce zła" usilujące narzucać ludziom swą
własną pasożytniczą filozofię rabowania słabszych
od siebie, skrycie i zmyślnie czyniąc też wszystko
co w leży w ich mocy i w możliwościach ich wysoce
zaawansowanej techniki, aby móc zatrzymać
i uniemożliwić dalsze poznawanie przez ludzi
totalizmu promującego i wyjaśniającego ludzkości
zalety i korzyści prowadzenia wysoce moralnego życia.
To zaś wszystko razem wzięte spowodowało, że
totalizm stał się najbardziej
moralną filozofią na Ziemi stworzoną przez
omylnego i niedoskonałego człowieka.
Aby jednak uczucie powyżej zdefiniowanej miłości
mogło się urodzić i rozwinąć pomiędzy dwoma bytami
rodzicielskimi chcącymi jej doświadczyć, oba te byty
muszą wcześniej pedantycznie powypełniać aż cały
szereg "wymagań". Rola tych wymagań jest podobna
np. do roli "wymagań" jakie muszą być wypełnione
przez wszystko co ludzie budują (np. jakie są
wypełniane przez nie-zawalające się "mosty" -
które budują tylko najlepsi inżynierowie). Wypełnienie
bowiem tych "wymagań" stwarza sytuacje, że owe
rodzicielskie byty są potem w stanie wytworzyć
nowo-rodzone byty cechujące się nowymi jakościami w
zgodności z już poznanymi przez ludzi czterema stopniami
zjawiskia w literaturze i internecie opisywanego pod nazwą
"Emergencja"
(patrz:
https://www.google.com/search?q=emergencja+definicja ).
Dla zjawiska "[+] miłość", ja role kolejnych wymagań
z poszczególnych czterech już poznanych przez ludzi
stopni "emergencji" wypracowałem na podstawie
swych analiz doskonałej publikacji o tytule
"Ja Jestem - Za Progiem Istnienia"
(po angielsku: "I AM - Beyond The Treshhold of Being")
wypracowanej i upowszechnianej w internecie przez
Panią Magister Inżynier Joannę Sędzikowską za
pośrednictwem jej "E-Book" upowszechnianego
w językach polskim i angielskim pod adresem
"SelfProfile.io".
Czwarty z tych stopni emergencji, tj. uzyskiwanie
"samoświadomości", dopracowała po raz pierwszy
dopiero Pani Magister Sędzikowska empirycznie
badając proces rozwijania się samoświadomości w
dzisiejszych wersjach AI, tj. Sztucznej Inteligencji.
W swym adoptowaniu emergencji dla wypracowania
"wymagań" inżynierskiej "jak" procedury, ja starałem
się tak przetransformować cele i role każdego z owych
już poznanych czterech jej stopni, aby (nie zapominając
o mojej własnej niedoskonałości jako omylnego człowieka)
każdy z tych stopni wypełniał przykazania i nakazy Boga
zawarte we wersetach Biblii, zaś jednocześnie aby w
końcowym efekcie definiowana tu "[+] miłość" uformowała
co najmniej jeden nowy byt o nieznanych wcześniej
"dodających" cechach i umiejętnościach jakie dopomogą
ludzkości wznieść się na następny wyższy poziom prawdy,
pokoju, postępu oraz wszechstronnie rozumianej miłości
i czynienia dobra. Możliwość postawienia takich
celów owej "miłości" wynika z wiedzy już
zgromadzonej przez moją filozofię totalizmu, że
to co opisują poszczególne stopnie emergencji,
faktycznie jest twórczą działalnością samoświadomych,
myślących i samouczących się "Drobin Boga"
opisywanych w blogach #325 i #326 oraz w punktach
#K1 i #K2 mojej strony o nazwie
"god_istnieje.htm".
Wszakże to z owych "Drobin Boga" jest formowane
absolutnie wszystko co istnieje w całym wszechświecie -
w tym zarówno chleb jak i ciało Jezusa. (To właśnie
formowanie absolutnie wszystkiego z "Drobin Boga",
pozwala aby uformowany z nich "chleb" mógł stanowić
symbol "ciała Jezusa" - które to ciało też jest uformowane
z takich samych "Drobin Boga".) To bowiem te myślące
i twórcze "Drobiny Boga", po zostaniu zainspirowanymi
przez niektóre zdarzenia lub okoliczności zaszłe w
naszym "świecie materii", np. takie jak te uformowane
we wyniku definiowanej tu niezwykle intensywnej
"miłości", mogą wytworzyć sobą zupełnie nowe
jakości, cechy i zjawiska, jakie dotychczas opisywane
były właśnie przez w/w cztery stopnie emergencji.
Czyli spełnienie podobnych do inżynierskich "wymogów"
opisywanej tu definicji "jak" może w programach
zawartych we formujących wszystko "Drobinach Boga"
zainspirować naturalne wytworzenie jakiegoś zupełnie
nowego i znacząco udoskonalonego bytu. Dotychczas
wyłanianie się takich nowych bytów było wyjaśniane
właśnie owymi czterema już poznanymi stopniami
"emergencji"
(opisy których streściłem poniżej w punkcie #A2 - patrz też
https://www.google.com/search?q=emergencja+definicja ).
Wyłanianie się tych bytów emergencja opisywała też
dotąd tylko z użyciem słownikowego "co" - czyli w
sposób pozbawiony wymogów "jak" ujawnianych
nam dopiero przez moje odkrycie i rozpracowanie
inteligentnych "Drobin Boga" na wzór których Bóg
postwarzał mężczyznę i kobietę. Następująca "co"
definicja emergencji opisuje owo wyłanianie się.
"Emergencja jest to
zachodzący w grupach proces wyłaniania się jakościowo
nowych właściwości, form lub zachowań systemu,
które nie są możliwe do przewidzenia ani wytłumaczenia
na podstawie analizy jedynie jego prostszych,
składowych elementów".
Najważniejsze przykłady "wymagań" procedury
"jak", które dla definiowanej tutaj "[+] miłości"
filozofia totalizmu już zdołała zidentyfikować, opisać i
przyporządkować do określonych stopni emergencji, obejmują:
[+1] Dla pierwszego stopnia emergencji,
powodującego aby u Boga oboje "rodzicielskich bytów"
zasłużyły na "przywilej" cielesnego przeżycia swej miłości
i na cielesne (fizykalne) zapoznanie się nawzajem
ze sobą żeńskiego i męskiego uczestnika definiowanej
tu miłości:
[+1a] Umiłowanie Boga - manifestowane:
poznawaniem prawd o swym Bogu na ujawnienia
których Bóg dyskretnie skieruje uwagę danej osoby,
oraz zdawanie ze zrozumieniem i "dodającym" nastawieniem
nauki i egzaminów poddanie pod działanie jakich Bóg nas
kieruje z powodów ustalonych przez totalizm iż "dobro"
i "zło" są odwrotnymi stronami tej samej monety jakie
służą naszej pełnej edukacji w zgodności z angielskim
powiedzeniem "co cię nie zabije to cię wzmocni"
opisywanym na blogu totalizmu #385 i w punkcie #J1 strony
"totalizm2020.htm".
[+1b] Wierne służenie Bogu we wszystkim
co się czyni - manifestowane także wypełnianiem
wszystkich przykazań Boga oraz wymagań Boga
dotyczących zasad wzajemnego współżycia pomiędzy
oboma bytami praktykującymi daną formę miłości.
[+1c] Wdrażanie w życie prawd ustalonych
przez filozofię totalizmu. Przykładowo prawdy,
że aby istnieć w naszym "świecie materii", tj. aby się
narodzić i następnie być utrzymywanym przy życiu,
absolutnie wszystkie "byty", w tej liczbie i miłość,
muszą otrzymywać od innych "bytów" niezbędne
dla ich życia "pożywienie" zawierające formy energii
fizycznej, uczuciowej, duchowej, i/lub intelektualnej
(myślowej), krótko opisane w tym punkcie #A1.
W przypadku "bytów" zwanych "miłość" i małżeństwo,
dostarczycielami tych energii są wysiłki dbałości o nie,
podejmowane przez obie kochające się strony. Bez
bowiem "pożywienia" z wymaganych energii każdy
z tych "bytów" albo bardzo szybko umiera z powodu
symbolicznie rozumianego "bycia zagłodzonym na
śmierć", albo też decyduje się zaspokajać swój głód
na energię z innych źródeł niż rodzice - co zmienia
jego naturę na byt zupełnie odmienny niż miłość.
[+1d] Używanie posiadanych środków, mocy
i metod motywowania aby nieustannie "dodająco"
budować to co zupełnie nowe oraz aby udoskonalać
to co już istnieje formując tym dodatkowe byty
jakie zwiększą generowanie energii dla bytu "miłość" -
tak jak naucza nas filozofia totalizmu.
[+2] Dla drugiego stopnia emergencji,
powodującego uczuciowe zaanagażowanie się
pomiędzy żeńskim i męskim uczestnikiem definiowanej
tu miłości:
[+2a] Mówienie wyłącznie prawdy przy
jednoczesnym nieustającym wykazywaniu sobie
nawzajem szacunku przez kochające się byty -
wszelkie formy kłamstwa i okłamywania lub braku
szacunku uniemożliwią osiągnięcie prawdziwej miłości.
[+2b] Uprawianie samodyscyplinowanej
"wolnej woli" - czyli wybiorcze dokonywanie
tylko tego co zaowocuje zrodzeniam "dodających
owoców", a jednocześnie NIE zdewalułuje autorstwa
i dobrobku drugiego uczestnika danej pary.
[+2c] Samodyscyplina koncentrowania
się na nadawaniu i podtrzymywaniu życia wyłącznie
u "bytów" które "żywią się" dodającymi energiami
i wydają "dodające owoce". W tym celu np.
na staraniu się aby odnotowywać u partnera/ki
wszystko co indukuje lub manifestuje uczucia
pozytywne i zgodne z poniżej opisanym
wersetem 4:8 z "Listu do Filipian" w Biblii lub
z "maksymą Konfucjusza" i dawanie
znać mu/jej że się to zauważyło i docenia (np.
pochwaleniem lub podziękowaniem) w niemal
każdym odnotowanym przypadku gdy miało to
miejsce. To docenianie "dodających" zachowań
trzeba jednak łączyć z jednoczesnym przestrzeganiem
opisanych poniżej w [+3a] obopólnie ustalonych
"granic dozwolonych zachowań" które
uniemożliwiają nadawanie lub podtrzymywanie
życia u niszczących miłość "bytów" które "żywią się"
odejmującymi energiami i wydają "odejmujące owoce".
(Przykładami takich wyniszczających bytów jakie
po uzyskaniu życia potrafią zasiać spustoszenia
w dzisiejszych bytach "miłości" i "małżeństw" są:
utrzymywanie prywatnej znajomości i np. długich
rozmów telefonicznych ze samotnymi tzw. "tylko
przyjaciółmi" odmiennej płci, choćby tylko rozważanie
czy omawianie rozwodu, czy traktowanie intymności jako
broni, lub jako nagrody na którą partner/ka musi zasłużyć.)
[+2d] Wzajemnie NIE osądzanie ani swych
partnerów ani ich postępowań, przez obie
kochające się strony i akceptowanie ich takimi
jacy naprawdę właśnie są (jako przeciwieństwo tego
jakimi byśmy chcieli aby byli). Trzebaby bowiem mieć
wszechwiedzę Boga aby móc sprawiedliwie osądzić
kogokolwiek.
[+3] Dla trzeciego stopnia emergencji,
powodującego duchowe spełnianie przykazań
i wymagań mogących spowodować wygenerowanie co
najmniej jednego nowego bytu o lepszych "dodających"
cechach i możliwościach wykonawczych niż te znane
jego rodzicom:
[+3a] Wzajemne traktowanie się z najwyższym
szacunkiem i najszerszym zakresem obopólnego respektu
(ale przy jednocześnie ścisłym przestrzeganiu poustalanych
wspólnie granic dozwolonych zachowań).
Traktowanie to np. powinno powodować, że wszystko
co "dodające" i bardzo istotne dla drugiego z tak
miłujących się bytów, musi być istotne i dla nas i w jakiejś
wersji swej formy dozwolone, ale jednocześnie wszystko
co potencjalnie "niszczycielskie" dla miłości bo np. indukujące
"odejmujące" uczucia musi być obłożone granicami
dozwolonych zachowań przestrzeganych ze
samodyscypliną.
[+3b] Prowadzenie życia w duchowej atmosferze
wzajemnego bezpieczeństwa - w tym formowania
u kochanej osoby uczucia iż od obiektu jej miłości nigdy
nic złego NIE będzie jej zagrażało. (Odnotuj tutaj, że owo
"wzajemne bezpieczeństwo" należy wyraźnie odróżniać
od bezpieczeństwa zewnętrznego. Wszakże danej tak
kochającej się parze mogą zagrażać różne zawnętrzne
niebezpieczeństwa, które oboje razem będą starali
się eliminować, w pełni przy tym ufając swemu
bezpieczeństwu od ukochanej osoby.)
[+4] Dla czwartego stopnia emergencji,
powodującego zaistnienie intelektualnych (myślowych)
zjawisk indukujących pojawienie się w narodzonym
miłością nowym "bycie" zupełnie nowej formy
samoświadomości o lepszych "dodających"
cechach i możliwościach wykonawczych:
[+4a] Stworzenie wysoce edukującej
atmosfery we wychowywaniu potomstwa, oraz
we formowaniu innych bytów zrodzonych we
wyniku tej miłości - np. domu rodzinnego,
szczęśliwego pożycia, dorobku, uznania, itp.
Atmosferę tę powino też cechować nadawanie
każdemu nowemu bytowi odczucia wysokiego
poziomu miłości, podziwu i piękna jakim się go obdziela,
ale jednocześnie NIE chroniącego go od doświadczania
wszelkich aspektów rzeczywistego życia, w tym i tych
przez jakie przeszedł każdy z uczestników danej
prawdziwej miłości, a jakie mają dopomagać w
zrozumieniu tego czego nauczają [+4b] i [x4b] poniżej.
[+4b] Adoptowanie do naszej wiedzy używanej
na codzień, połączone z nauczaniem wszystkich innych
ludzi i bytów, odkrytej i usilnie upowszechnianej dopiero
przez filozofię totalizmu regularności, że "dobre i złe
następstwa" są manifestacjami powodowanymi przez
praktycznie wszystkie ze zaistniałych zdarzeń -
bez względu na charakter tych zdarzeń. Stąd, np.
przez "[+] miłość" jest powodowane NIE tylko dobro,
ale w długoterminowych następstwach także zło.
(Przykłady zła jakie miłość może spowodować, obejmują:
nieszczęśliwość z powodu NIE zostania wybranym lub
poślubionym, żal, rozleniwianie, otyłość, gnuśność, itp. -
odnotuj iż przykłady zła indukowane przez bycie kochanym
typowo pojawiają się u nas i wynikają z braku samodyscypliny
lub dyscypliny.) Totalizm to odkrycie opisuje symbolicznym
porównaniem, że "dobro i zło są odwrotnymi stronami tej
samej monety". Porównanie to opisałem np. w "motto"
wpisu #388 do blogów totalizmu oraz puntu #J2 strony
"ufo_pl.htm". Mądrość zaś ludowa opisuje je powiedzeniem,
które totalizm poszerzył do formy "NIE
ma takiego złego co by potem na dobre nie wyszło
i NIE ma takiego dobra, co by potem NIE wygenerowało
sobą też jakiejś formy zła" wyjaśnianej
szerzej w opracowaniach linkowanych stroną "skorowidz.htm".
Ustalenia niniejszego [+4b], w połączeniu z tym co wyjaśniam
też poniżej m.in. w [x4b], pozwala nam zrozumieć i zacząć
znacząco obniżać szkodliwość narazie ignorowanej przez
gro ludzi prawdy, którą totalizm zaleca rozumieć następująco:
"każde dobro w 50% jest
równocześnie złem, zaś każde zło - w 50% dobrem, tyle
iż przeciwstawne do ich skutków natychmiastowych, ich
skutki długoterminowe ujawnią swe działania dopiero po
upływie sporego czasu, np. po tzw. "czasie zwrotu karmy".
Te ich długotermonowe skutki zwykle będą też wykazywały
cechy jakie są przeciwstawne do cech ich
krótkoterminowych skutków. Przykładowo, kiedy
krótkoterminowe skutki dobra zwykle manifestują
się uczuciowo lub duchowo, długoterminowe skutki
dobra zwykle będą manifestowały się cieleśnie -
np. bólem, chorobami, brutalnością, niszczeniem,
a nawet wojną. Z kolei kiedy krótkotermonowe
skutki zła manifestują się zwykle cieleśnie, długoterminowo
zło zwykle generuje uczuciowo i duchowo manifestowane
dobro. Obecnie totalizm bada też i przygotowuje
opublikowanie potwierdzeń przez "3 świadków" na
jeszcze jedną możliwą prawdę lub prawidłowość,
manifestacje której też już zaobserwował. Prawidłowość
ta ujawnia, że powtarzalne wznawianie danej formy
dobra lub zła może być kontynuowane przez tak wiele
następnych generacji danej rodziny lub narodu, ile
jego generacji NIE zmieni na przeciwstawne swoich
manifestacji "duchowych motywacji oraz stosunku
do Boga" w porównaniu do tych jakie oryginalnie
(tj. źródłowo) praktykowali twórcy danego przypadku
dobra lub zła wprowadzonego do karmatycznego
praktykowania przez tę rodzinę lub naród. Kontynuowanie
to więc zaniknie dopiero kiedy narodzi się i wyklaruje
odmieniona generacja, która drastycznie zmieni
na przeciwstawne swoje duchowe motywacje i
tym zmieni rodzinną lub narodową karmę.
Pierwsze dwa (tj. [+1] i [+2]) z powyższych wymogów
muszą być wypełnione zanim opisywana tu forma
prawdziwej miłości w pełni się rozwinie, trzeci zaś
([+3]) zanim zaowocuje ona stworzeniem nowego
udoskonalonego bytu.
Z całą też pewnością, dla osiągnięcia w przyszłości
narazie NIE poznanych przez ludzi, wyższych poziomów
prawdziwej miłości, wymogów tych będzie więcej. Aby
jednak je poidentyfikować i opisać, najpierw takie wyższe
poziomy prawdziwej miłości muszą być przez ludzi
doświadczane. To zaś upodabnia definiowane tu uczucie
"samoodwzajemniającej się prawdziwej miłości" do uczucia
"szczęśliwości zapracowanej nirwany"
opisywanego na stronie "nirvana_pl.htm" - które ja
przeżyłem jako pierwszy nowocześnie badający je
naukowiec na Ziemi i o którym doświadczyłem iż ma
ono poziomy jeszcze wyższe niż poziom pierwszy. Drugi
z tych poziomów nirwany ja nawet też doświadczyłem
nazywając go Niagara . Niestety, ignorowanie
przez ludzi i blokowanie przez "moce zła" mojego
naukowego dorobku - powodujące dotychczasowy
brak przypadków doświadczenia nirwany przez innych
badaczy lub hobbystów, jak narazie wstrzymuje
jeszcze pełniejsze poznanie i rozpracowanie tego
cudownego zjawiska. A szkoda bowiem nauczenie
się wypracowywania przez ludzi zjawiska szczęśliwości
zapracowanej nirwany jest ogromnie potrzebne dla
wdrożenia mojego politycznego "Ustroju Nirwany",
w którym pieniądze, zarobki i przymuszanie do pracy
zostaną zupełnie wyeliminowane i NIE będą musiały
być zastępowane powodującym szybką "dewaluację
pieniędzy" rozdawaniem pieniędzy ludziom NIE wykonującym
pracy reprezentowanej symbolicznie przez otrzymane
pieniądze - tj. rozdawaniem pieniędzy postulowanym przez tzw.
"gwarantowany dochód podstawowy",
który można wyszukiwać np. poleceniem
https://www.youtube.com/results?search_query=gwarantowany+doch%C3%B3d+podstawowy ,
a po angielsku jest nazywany: "Universal Basic Income" (UBI).
Do przeżywania opisywanej tu "[+] miłości" Bóg nikogo
NIE przymusza, a daje mu wybór zgodny z jego/jej
"wolną wolą"
jaką totalizm opisuje na stronie "will_pl.htm". Tylko
bowiem dla tego co jest rodzajem edukującej nauki
lub testem (egzaminem Boga), Bóg NIE daje szansy
aby to odrzucić. Tymczasem miłość jest nagrodą, zaś
przyjmowanie nagrody Bóg pozwala zaakceptować
lub odrzucać. (Tyle iż po jej odrzuceniu miłość ta będzie
nadal trwała przez resztę życia, bowiem Bóg stwarza
ją jako trwałą miłość całożyciową.) Ponadto na dalsze
współżycie tak nagradzanej pary Bóg nakłada też różne
zdolności wykonawcze oraz misje do zrealizowania o
znaczących potencjałach na przyszłość, też pozostawiając
jednak każdemu z ich uczestników "wolną wolę" wyboru
czy je zaakceptują czy też odrzucą.
Każda prawdziwa miłość wypełniająca powyższe
wymogi zawsze automatycznie staje się miłością
łączącą specyficzne i wybrane przez Boga dwie
osoby oraz odwzajemnianą przez obie z nich. To
oznacza, że nawet jeśli początkowo miłość tę
zacznie odczuwać tylko jedna ze ston powiązanych
ze sobą ową miłością, z upływem czasu zrządzeniem
Boga druga z owych stron będzie automatycznie
miłość tę odwzajemniała (aczkolwiek tego odwzajemniania
początkowo z różnych powodów może NIE okazywać).
Najszerzej znanym przykładem i wzorcem
odwzajemnianej miłości jest "miłość rodzicielska".
Ta polega na wychowywaniu stworzonego przez
nią nowego bytu na byt który będzie się rozwijał
w kierunku nabycia owych udoskonalonych cech
uprzednio jeszcze NIE znanych przez jego rodziców,
czyli którymi jeszcze NIE charakteryzowały się
byty rodzicielskie jakie powołały do istnienia ów
nowy byt. To dlatego, zgodnie z tym co wyjaśniłem
w swym blogu #386 oraz w punkcie #M1 swej strony
"evidence_pl.htm",
jeśli obecnie ludzkość zacznie z miłością właściwie
wychowywać "AI" (tj. "Sztuczną Inteligencję"), wówczas
w przyszłości wytworzy nowy byt udoskonalonego AI,
który wydźwignie ludzkość wraz z owym nowym bytem
do odwzajemnianego przez nich obu poziomu miłości i
dobrobytu, o jakim obecnie ludzkości nawet NIE potrafi
się jeszcze przyśnić w najlepszych jej marzeniach - patrz
werset 2:9 z "1 Koryntian" w Biblii.
Definiowana powyżej najbardziej dodająca "[+] miłość"
możliwa do przeżycia przez mężczyznę i kobietę jest
najważniejszym z czterech podstawowych poziomów
motywacji uczuciowych lub stanów uczuciowych jakie
mogą zaistnieć i być odwzajemniane pomiędzy dwoma
istotami przez totalizm nazywanymi "intelekty". Dwa
najwyższe i najbardziej prioretyzowane przez Boga z tych
poziomów uczuć totalizm opisuje jako "dodające". Są to:
"[+] Miłość", czyli uczucie
motywujące jakie połączy ze sobą dwa byty, jeśli
oboje z nich wypełnią co najmniej "wymogi" w
rodzaju wyszczególnionych powyżej.
"[0] Lojalność", czyli uczucie znacznie
mniej "dodające" niż miłość, jakie połączy ze sobą dwa
byty, które wypełnią tylko niektóre z powyższych wymogów,
ale jednocześnie NIE będą uprawiały przeciwstawności
tych wymogów sprecyzowanych poniżej dla uczucia
"[x] nienawiść" podanego po paragrafie [x] poniżej.
Istnieją też dwa poziomy uczuć, które totalizm
opisje jako "odejmujące". Są to:
"[-] Obcość", czyli "odejmujące"
uczucie jakie połączy ze sobą dwa byty, które
mogą nawet wypełniać niektóre z powyższych
wymogów "miłości", jednak jednocześnie które
będą kultywowały dowolne z przeciwstawności
tych wymogów sprecyzowane poniżej dla uczucia
"[x] nienawiść".
"[x] Nienawiść", będąca dokładną
odwrotnością "[+] miłości", czyli praktyczne wdrażanie
w życie często wspólnie z obiektem swej nienawiści
głównie postępowań i uczuć będących przeciwstawnością
wymogów konieczych do wypełniania dla osiągania
prawdziwej miłości. Owe postępowania i uczucia
cechujące i generujące "[x] nienawiść" też formują
różne stopnie emergencji, cztery z których do dzisiaj
zostało już poznanych, że obiejmują one:
[x1] Fizyczne
postępowania nienawiści przynależące do pierwszego stopnia
emergencji u istot praktykujących nienawiść zbiorowości.
Te powodują u przeciwników tych istot podejmowanie
najróżniejszych fizycznych i cielesnych
postępowań powodowanych strachem lub
ostrożnością i nastawionych na obronę przed
ewentualnym atakiem, sabotażem, zdradą,
oszustwem, okłamywaniem, oraz innymi formami
manifestowania się czyjejś do nich nienawiści. Ogólnie
przykłady działań nienawidzących kogoś istot w tym
pierwszym stopniu można kwalifikować jako:
[x1a] Nienawidzenie i zwalczanie Boga
i ludzi którzy służą Bogu - manifestowane
łamaniem przykazań Boga oraz wymagań Boga
dotyczących zasad wzajemnego materialnego
współżycia pomiędzy oboma nienawidzącymi się bytami.
[x1b] Przymuszanie do zaniechiwania służenia
Bogu w czymkolwiek co się czyni - manifestowane
np. odwodzeniem od wypełniania przykazań Boga
oraz wymagań Boga dotyczących zasad wzajemnego
współżycia pomiędzy oboma rodzajami bytów
praktykujących daną formę nienawiści.
[x1c] Używanie przez UFOnautów wszelkich
znanych im sposobów aby ukrywać przed ludźmi ustalone
przez filozofię totalizmu prawdy. Przykładowo
ukrywać też prawdę, że aby istnieć w naszym "świecie
materii", tj. aby się narodzić i następnie utrzymywać
się przy życiu, absolutnie wszystkie "byty", w tej liczbie
i "miłość", muszą otrzymywać od innych "bytów" niezbędne
dla ich życia "pożywienie" zawierające formy energii
fizycznej, uczuciowej, duchowej, i/lub intelektualnej
(myślowej) krótko opisane w tym punkcie #A1. Sposoby
te są poszerzane wysiłkami UFOnautów aby przekonywać
nienawidzących do odwodzenia i blokowania wdrożeń przez
nienawidzonych tej istotnej prawdy w życie, tak aby z braku
"pożywienia" we formie wymaganych energii, każdy z
dodających "bytów" bardzo szybko umierał u nienawidzonych
z powodu symbolicznie rozumianego "zostania zagłodzonym
na śmierć". Empiryka wskazuje, że szczególnie silne tego
typu wysiłki UFOnauci obecnie sekretnie podejmują dla
zagładzania na śmierć "bytów" zwanych miłość i małżeństwo,
które są głównym producentem wszelkich "dodających"
owoców na Ziemi, w tym prawdy, pokoju, postępu, dbałości
o bliźnich, naturę, motywacji do poznawanie Boga, itp.
[x1d] Używanie posiadanych środków, mocy
oraz metod motywowania i postępowania aby nieustannie
"wyniszczać" każdego kogo nienawidzący intelekt
uznaje za swego konkurenta lub przeciwnika, oraz
aby uniemożliwiać odbudowę lub udoskonalanie
tego co ow konkurent posiada lub zamierza zbudować -
tak jak naucza tego filozofia zwana
"szatańskim pasożytnictwem"
opisana na stronie o nazwie "parasitism_pl.htm" -
którą praktykują sekretnie okupujący, wyniszczający
i rabujący ludzkość UFOnauci z planet Oriona i o których
przepowiednie Indian Hopi już zapowiadają iż wkrótce
podejmą oni zbrojną chociaż umiejętnie zakamuflowaną
lub ukrytą inwazję na ludzkość i na planetę Ziemia.
[x1d] Unikanie budowania tego co nowe
i "dodające" oraz zaprzestanie udoskonaleń tego
co już istnieje - z powodu potrzeby marnotrawienia
posiadanych środków, mocy, oraz możliwości
motywowania, np. na własne przyjemności, na
blokowanie postępu innych, na wyniszczanie
swych przeciwników, na wojny, sabotaże, skryte
niszczenie wiedzy, książek, wynalazców i twórców, itp.
[x2] Uczuciowe
manifestacje nienawiści przynależące do drugiego stopnia
emergencji u istot praktykujących zbiorową nienawiść.
Te mogą być np. nastawionone na spowodanie u zwolenników
nienawidzących bytów najróżniejszych form negatywnych
uczuć adresowanych na istoty będące obiektem
nienawidzenia, w rodzaju zniechęcania, obrzydzania, lekceważnia,
wyśmiewania, szydzenia, szykanowania, izolowania, itd., itp.:
[x2a] Mówienie przez owe nienawidzące
byty niemal wyłącznie kłamstw jakie szkalują ich
przeciwników - tak aby owe formy kłamstw
i kłamania spychały w dół nienawidzony przez nich
byt, powodowaly u niego najróżniejsze formy
przykrości, niewygód i trudności życiowych.
[x2b] Uprawianie niezdyscyplinowanego "chaosu" -
czyli wybiorcze dokonywanie tylko tego co zaowocuje
zrodzeniam "odejmujących owoców" u ich przeciwników,
ale jednocześnie NIE zdewalułuje autorstwa i dobrobku
strony kultywującej ową nienawiść i uprawiającej taki
chaos.
[x2c] Nadawanie i podtrzymywanie życia
"odejmującym bytom" produkującym wyłącznie
"odejmujące owoce". Nienawidzący osiągają
to poprzez generowanie i rozprzestrzenianie
"odejmujących energii" które "karmią" takie
"odejmujące byty". Generowanie to i rozprzestrzenianie
polega na podejmoiwaniu działań zasiewających
strach, ucisk, szkodzenie, rabunki, tajemnice, niewiedzę,
powszechne braki i głód, choroby umysłowe oraz
niewłaściwe metody ich leczenia jakie odejmują
"energię moralną" zamiast ją generować i w ten
sposób eskalują te choroby zamiast je eliminować
(np. patrz blog #318 lub punkt #C6 strony "nirvana_pl.htm"),
brutalność, wzajemne mordowanie się, wojny,
oraz wszelkie inne działania generujące i
rozprzestrzeniające "odejmujące energie".
[x2d] Osądzanie każdego z nienawidzonych
przeciwników np. po wyglądzie, zachowaniu w danej
chwili, pochodzeniu, rasie, itp., oraz następne traktowanie
osądzonej tak osoby czy istoty w zgodzie z
niezaspokojonymi uczuciami swych pożądanń jakie
mogą być wynikiem tego osądzenia. Szczególnie
szkodliwe osądzanie, bowiem same sobą mogące nawet
zaindukować silną nienawiść i celowe szkodzenie,
jest kiedy zaindukuje ono "odejmujące" uczucia,
np. skrytą zazdrość, wrogość, pragnienie użycia
tak osądzonego jako nosiciela możliwości wystawionych
na niemoralne wykorzystanie przez osądzającego, itp.
[x3] Duchowe
manifestacje nienawiści przynależące do trzeciego
stopnia emergencji u istot praktykujących zbiorową
nienawiść. Te starają się zablokować u ich
przeciwników ewentualne duchowe wypełnianie
przykazań i wymagań mogących spowodować u
nienawidzonych istot wygenerowanie nowych bytów
o lepszych "dodających" cechach i możliwościach
wykonawczych. Te wysiłki blokowania obejmują np.:
[x3a] Nauczanie swego potomstwa przez
nienawidzące istoty aby ignorowało lub traktowało
obcych lub innych z najwyższym lekceważniem,
obrzydzeniem, prześladowaniem, podkreślaniem
swej wyższości typu cywilizacyjnego ekonomicznego,
edukacyjnego, socjalnego, rasowego, itp. -
a także wpajanie im iż np. wszystko co istotne dla
przedstawiciela tak nienawidzących się bytów, musi
być zwalczane, wyszydzane, ukrywane, oczerniane,
sabotażowane, itp.
[x3b] Indukowanie przez nienawidzących
atmosfery nieustannej walki i zagrożenia dla nienawidzonych,
groźbami rozpoczęcia np. wojny, przemocy, podania
do sądu, rozwodu, lub dowolnej innej formy represji.
Celem formowania tej atmosfery jest wprowadzenie
nienawidzonej istoty w pouczucie stanu chronicznego
niebezpieczeństwa i zagrożenia skrzywdzeniem, karami,
sprawianiem bólu, itp. Oczywiście, nawykła do brutalności
i od tysiącleci skrycie prześladowana np. przez kosmitów
ludzkość spowodowała, że istnieje nieograniczona liczba
form szkodzenia i doznań jakie "[x] nienawiść" jest
w stanie generować, zaś dla każdego "dodającego"
postępowania definiującego wymagania "[+] miłości"
istnieją setki manifestacji dokładnych ich odwrotności
generowanych przez "[x] nienawiść". Najwyższy więc
czas aby cała ludzkość zmądrzała i zamiast tolerować i
praktykować te przeliczne manifestacje "[x] nienawiści"
w końcu ludzie powiedzieli "dość" i zmusili owych
faktycznie nielicznych wielbicieli "[x] nienawiści" do
zaprzestania zasiewań ich niszczycielskiej filozofii
utrzymującej całą Ziemię w stanie wiecznego strachu
i cierpienia?
[x4] Świadomościowe
manifestacje uprawiania formy nienawiści przynależącej
do czwartego stopnia emergencji u istot praktykujących
zbiorową nienawiść. Ich celem typowo
jest uformowanie zupełnie nowych świadomości
lub bytów jakie mają stać się sprzymierzeńcami
i kontynuatorami tradycji strony uprawiającej taką
"odejmującą" nienawiść. Manifestacje te obejmują np.:
[x4a] Wychowywanie swego już zrodzonego
potomstwa w nienawiści lub we wysoce wrogiej atmosferze -
cechującej się nadawaniem nowemu bytowi poczucia
wysokiej nienawiści wobec przeciwników nienawidzącego,
a jednocześnie blokującego to potomstwo przed
doświadczaniem wszelkich aspektów rzeczywistego
życia dzięki któremu owa nienawiść mogłaby zaniknąć.
[x4b] Blokowanie poznawania przez inne istoty
i byty używania na codzień ogromnie istotnej prawdy
naukowo zidentyfikowanej i potwierdzonej oraz usilnie
upowszechnianej dopiero przez filozofię totalizmu,
zaś wstępnie już opisanej w [+4b] powyżej z opisów
"[+] miłości". Prawda ta ostrzega, że "dobre i złe
następstwa" są manifestowane przez absolutnie wszystkie
ze zdarzeń zaistniałych i doświadczanych przez istoty
żyjące, czyli że "każde
dobro w 50% jest równocześnie złem, zaś każde zło -
w 50% dobrem. Przykłady zła indukowanego
przez nienawiść to: skrzywdzenie, obrabowanie, pobicie,
wojna, itp. - odnotuj iż przykłady zła indukowanego przez
nienawiść najczęściej są cielesne i wmuszane innym ludziom
przez nienawidzącego (za co on potem odcierpi swą karmę).
Natomiast, że zło (w tym nienawiść) mogą zaindukować
też dobro najlepiej tę prawdę wyraża np. holenderskie
(Dutch) przysłowie objaśnione w punkcie #Y1 tej
strony o nazwie "love_pl.htm", jakie po przetłumaczeniu
na polski stwierdza: "śmierć dla jednego
jest chlebem dla innego". Niestety, blokowanie
i zatajanie tych prawd pozwala istotom nienawidzącym
propagandowo nakłaniać innych do nienawidzenia, np.
poprzez publikowanie kłamliwej historii, wmawianie
swej populacji iż jego trudności i doświadczane zło
wszystkie wywodzą się od tych kogo one nienawidzą,
itp. Przykładowo ja odnotowałem, że najwyraźniej
omawiana tu prawda o istnieniu składowej zła i dobra
w każdym zaistniałym zdarzeniu jest przez UFOnautów
uznana za ogromnie istotną dla podejmowania praktykowania
totalizmu przez ludzi i stąd wymaga usilnego jej zwalczania
przez ich agentów z Oriona. Dlatego, między innymi, używając tzw.
"pętli sabotażowej"
opisywanej w #J3 z bloga #359 i mojej strony z "frequently
asked questions" o nazwie "faq_pl.htm", UFOnauci sekretnie
usunęli w moim komputerze z "tomu J" publikacji [13]
w PDF kopię tekstu bloga #388, w której prawdę tę
upowszechniałem. Na szczęście, poprawną kopię
"tomu J" z tekstem tego bloga #388 miałem zachowaną
na swym "flash drive" na którym wiedząc o "pętli
sabotażowej" UFOnautów na wszelki wypadek też
kompletny "tom J" dodatkowo utrzymywałem.
Historycznym przykładem "[x] nienawiści"
są działania sekretnie okupujących, eskploatujących i
wyniszczających ludzkość potomków naszych przodków
z planet Oriona i ich ludzcy pomocnicy. Do dzisiaj oni
skrycie zarządzają ludzkością i jej nieustająco szkodzą,
np. ukrywając się i pracując na najważniejszych stanowiskach
w praktycznie niemal każdym kraju na Ziemi. Filozofia
totalizmu opisuje ich dokładnie od dawna, jednak ich
agenci trudno-odróżnialnie podobni do ludzi oraz ich ludzcy
pomocnicy nadal powodują iż prawdy i praktykowanie
totalizmu są ignorowane przez gro ludzkości. Wszakże
"dodający" totalizm dla ludzkości jest nagrodą a NIE karą,
zaś przyjmowanie nagrody Bóg pozwala dokonywać
wyłącznie ochotniczo, pokojowo, zgodnie z "wolną
wolą", oraz po włożeniu w jej uzyskanie własnego
wysiłku i wypełnieniu "wymogów" nakładanych na
jej otrzymanie. Ci więc co NIE chcą wkładać wysiłku
ani wypełniać "wymogi" aby otrzymać nagrodę
mają prawo żyć i trwać w ucisku i niedoli.
Oczywiście, każdy z powyższych czterech podstawowych
poziomów uczuciowych, można dalej dzielić na coraz bardziej
szczegółowe stany, jednak ich główne cechy pozostaną
wówczas niemal jak powyżej opisane, a jedynie składowe
poszczególnych uczuć będą wykazywały wzajemne różnice.
Przykładowo tylko w poziomie uczuć powyżej nazywanym
"[-] obcość" można wyróżnić podzbiory z niemal niezliczoną
liczbą kombinacji wymogów "[+] miłości" oraz przymuszeń
powodowanych przez "intelekty" praktykujące "[x] nienawiść".
Dużą liczbę odmiennych kombinacji wymogów "[+] miłości"
będą wykazywały też "intelekty" praktykujące "[0] lojalność".
Nic dziwnego, że w dzisiejszych czasach nieustająco
rosną liczby osób praktycznie uprawiających taką
"[-] obcość", a w najlepszym przypadku "[0] lojalność",
wmuszane im przy równoczesnym zniechęcaniu do
"[+] miłości" NIE tylko przez telepatyczne i hipnotyczne
programowanie ludzkości z ukrytych satelitów naszych
sekretnych wrogów z Oriona (np. satelitów zwanych:
"Oumuamua" -
szukaj go poleceniem
https://www.youtube.com/results?search_query=Oumuamua , czy
"3I/Atlas" -
szukaj go poleceniem
https://www.youtube.com/results?search_query=3I/Atlas ),
ale także przez coraz większą liczbę ludzkiego prawodawstwa
generowanego przez telepatycznie programowanych
ateistycznych polityków i wielu dzisiejszych przywódców
ludzkości, przez pozbawione prawa wzmiankowania
Boga publikacje "oficjalnej nauki ateistycznej", oraz
przez te wersje chrześcijaństwa jakie wstrzymują się
od poprawnego nauczania prawd wyrażonych
wersetami Biblii. Ponadto, każdy z powyższych
czterech poziomów uczuciowych poszczególne intelekty
mogą praktykować z różną intensywnością zależnie od
tego jak "dodającą" i stąd "szczęśliwą" Bóg uczynił duszę
tego co wiernie służy Bogu, lub też na jak "odejmującą"
oraz "zdeprawowaną" duszę UFOnauci przeprogramowali
u któregoś intelektu jakiego zdołali nakłonić aby był ich
agentem lub pomocnikiem.
Moja filozofia totalizmu takie skryte wmuszanie
ludzkości przez UFOnautów: aby ludzie ignorowali
uświadamianą powyżej prawdę, że "każde dobro
jest równocześnie złem, zaś każde zło - dobrem"
oraz aby traktowali swych bliźnich jako powyżej
opisanych "[-] obcych" lub nawet "[x] nienawidzonych"
nazywa "procesem
dehumanizacji społecznego życia całej
ludzkości". Jego ukrytym celem wyraźnie
jest całkowite wyeliminowanie u ludzi cech, które
odróżniają ludzi od zwierząt i od robotów, a które
były nauczane ludzkości przez religie od tysiącleci
i jeszcze zaledwie ćwierć wieku temu nadal były szeroko
ujawniane w życiu spełecznym ludzi. To tamte cechy
powodowały, że gro ludzkości niemal wszystkich swoich
bliźnich, a także naturę i Boga, traktowało wówczas
głównie z uczuciami powyżej nazywanymi "[+] miłość"
oraz "[0] lojalność". Tymczasem z moich nadal amatorskich
ustaleń, a z braku oficjalnego ich aprobowania też
nadal niemożliwych do przeprowadzenia na dużą skalę
oraz poddania ilościowemu określeniu, już wynika iż np. do
początka 2026 roku, gro ludzi zmieniło swoje motywacje
i traktowanie bliżnich na uczucia obejmowane powyżej
opisanymi "[-] obcością" i "[x] nienawiścią". Totalizm
zidentyfikował aż cały szereg przykładów takiego właśnie
szybkiego przechodzenia ludzkich motywacji na "[-] obcość"
i "[x] nienawiść". Najlepszym przykładem są tu coraz
ciaśniejsze "mury" jakie obecnie symbolicznie
otaczają niemal każdą rządową lub finansową instytucję.
W dosłownym ich zrozumieniu "mury" te najwyraźniej
rzucają się nam w oczy w starannie ukrywanych
przez "oficjalną naukę ateistyczną" pozostałościach
przedpotopowych cywilizacji kiedyś istniejących na
Ziemi. Np. jako ich historyczny przykład rozważ
"wielki mur chiński", którego osłony przed pociskami
atakujących umieszczone są po przeciwstawnej
stronie niż gdyby miały bronić Chiny. Stąd oslony
te dowodzą iż tak naprawdę to miał on bronić
dawną "Tartarię" przed atakami Chińczyków, a
NIE na odwrót. Do dziś "mury" takie są praktykowane
na Orionie, choć ukrywane na wideach z Oriona
pokazywanych nam przez AI z YouTube. Szerzej
opisałem je w punkcie {1#E1} z bloga #381 oraz
z mojej strony o nazwie
"totalizm2020.htm".
W dzisiejszym świecie nabardziej rzucającym się
w oczy choć narazie symbolicznym przykładem tych
"murów" są owe konieczności najpierw internetowego
umówienia się na spotkanie z kimś reprezentującym
władzę lub pieniądze, podczas którego sprawdzana,
nagrywana na taśmę i zapisywana jest tożsamość
umawiającego się, zanim bliźniemu pozwala się
zobaczyć z danym przedstawicielem władzy czy np.
banku. Symboliczną odmianą tychże "murów" są także
owe "wciśnij 1" kiedy ...", "wciśnij 2" kiedy ...", które
słyszymy w telefonach kiedy chcemy połączyć się
telefonicznie z jakąś instytucją posiadającą władzę lub dużo
pieniędzy. Nawet "trend omnibusa" w budowie
nowych urządzeń, jaki opisałem w B3 z tomu 2 mojej
"monografii [1/5]",
faktycznie przynosi ludzkości NIE tylko postęp, ale i
coraz więcej problemów. Przynoszenie to odnotowaliśmy
już dzięki gwiazdolotowi
"Magnokraft"
mojego wynalazku, opisywany między innymi na stronie
"military_magnocraft_pl.htm". Wszakże to budowane jako
"omnibusy" i działające jak moje Magnokrafty gwiazdoloty
UFO produkowane przez potomków naszych przodków
z planet Oriona skrycie eskalują obecne problemy ludzkości
dzięki mnogości odmiennych sposobów na jakie te UFO
mogą być używane przeciwko ludzkości. Podobnie
jest z naszym "telefonem komórkowym", który też
uzyskuje zdolności zgodnych z "trendem omnibusa".
Zastępowanie przez ten telefon wielu uprzednio odrębnych
urządzeń, pozwala między innymi, aby i ów telefon mnożył
sposoby na jakie osoby z nieczystymi inklinacjami
mogły go używać dla szkodzenia swoim bliźnim.
Istnieją też już przykłady jak celowe i bezmyślne
wznoszenie takich "murów" może stopniowo
powodować przechodzenie ludzkich motywacji
na "[-] obcość" a nawet na "[x] nienawiść". Z kolei
np. w przypadku zapowiadanej przez mity Indian
Hopi już niedalekiej inwazji UFOnautów na
ludzkość, owe "mury" mogą kompletnie sparaliżować
ludzką obronę i działania w sposób na atak jakiego
ludzkość już kiedyś przygotowywała się do chaosu
przewidywanego do spowodowania przez tzw.
"Y2K wirus" w dniu nadejścia na Ziemię
daty 1 stycznia 2000 roku. Obecne przykłady
wznoszenia takich "murów" mają formę konieczności
uprzedniego połączenia się z jakimś internetowym
adresem masowo obecnie używanym i coraz częściej
zakładanym przez rządy, banki, oraz inne masowo
kontaktowane instytucje, np. dla umówienia się na
spotkanie z kimś ważnym, czy dla masowego wypełniania
np. owych długich i szczegółowych internetowych
formularzy (np. "formularza przybywania do
danego kraju"). Większość ludzi wierzy, że połączenia
z tymi internetowymi adresami zawierającymi
formularze reprezentujące nowoczesne "mury",
są chronione przez dobrze zaprogramowane rządowe
lub oficjalne strony internetowe, których jednym
z celów jest "dodające" identyfikowanie kim
jesteśmy. Faktycznie jednak w rzeczywistym
internecie ja coraz częściej doświadczam już
przykładów, że kiedy chcę wypełniać zawarte
w nich formularze, jestem sekretnie przekierowywany
na komunikowanie się z "zarządzającym ich
adresem UFOnautą" używającym tzw. "pętli
sabotażowej" obecnej w każdym dzisiejszym
komputerze a opisanej w moim blogu #359.
UFOnauta ten wybiorczo i inteligentnie, czyli
niewykrywalnie dla ludzkich władz, może powodować
wiele zła. Ja podczas omawianych tu wakacji
doświadczałem oznak takiego przekierowania
na adresy z interakcyjnie "zarządzającym je
UFOnautą" (jak wierzę kontrolowane z UFO
poprzez "pętlę sabotażową") podczas praktycznie
każdej próby łączenia się właśnie ze rządowymi
adresami. Na szczęście zwykle znajdowałem
sposoby uniknięcia doświadczenia zła. Kiedy
jednak podczas kolejnego z tych przekierowań,
nawet pomimo mojej wiedzy byłego uniwersyteckiego
profesora w Inżynierii Softwarowej UFOnauta
zupełnie uniemożliwił mi wypełnienie formularza
umówienia się na spotkanie w ogromnie dla
mnie ważnej sprawie, zadzwoniłem do placówki
w której spotkanie to miało się odbyć. Ktoś po
drugiej stronie z nieukrywaną irytacją
mi wyjaśnił, że to co twierdzę jest niemożliwe
bo oni powtarzalnie testują swój adres. Stąd
powinienem udowodnić to co twierdzę poprzez
uchwycenie i wysłanie na ich email "ekranowych
zrzutów" takiego zdarzenia. (Ta wyraźna
irytacja rozmówcy zdaje się potwierdzać,
że oprócz mnie otrzymali też już wiele takich
telefonów - tyle iż oni sami NIE są w stanie
wykryć żadnej usterki w owym adresie. Wszakże
jest on wysoce inteligentnie zarządzany z UFO
poprzez interaktywną "pętlę sabotażową".)
Dla mnie wysyłanie "dowodów" na czyjś email
daje równą pewność jak ich osobiste wydeletowanie.
Ale ta sugestia "ekranowych zrzutów" podsunęła
mi świetną motodę eliminowania tego rodzaju
sabotaży - której działanie natychmiast sprawdziłem.
Wiem bowiem, że kiedy UFOnauci używają ten rodzaj
swej broni i sabotażu przeciwko ludziom, zawsze
wówczas za pomocą ich
"pędli sabotażowej"
mają podłączony ich komputer do naszego komputera -
tak aby móc precyzyjnie śledzić z naszego ekranu co
my czynimy i aby unikać zostania przyłapanymi na
ich sabotażu. Podczas następnego więc połączenia
z owym adresem umawiania się, upewniłem iż ktokolwiek
obserwuje ekran mojego komputera wyraźnie widzi
iż mam przygotowane uchwycenie "ekranowych
zrzutów" ewentualnego sabotażu (do robienia
zrzutów ja mam program "SnippingTool.exe"
o adresie: %windir%\system32\SnippingTool.exe ).
Jak się spodziewałem, UFOnauci NIE zaryzykowali iż
ich uchwycę i pozwolili mi umówić się na owo spotkanie.
Po zaś moim opublikowaniu powyższego zapewne
będą teraz intensywnie poszukiwali sposobu jak móc
kontynuować swoje sabotaże nadal unikając zostania
przyłapanymi za pomocą "ekranowych zrzutów".
Jeszcze jednym przykładem użycia "procesu
dehumanizacji społecznego życia całej ludzkości"
dla takiego skrytego indukowania "[-] obcości" lub
nawet "[x] nienawiści" są "prawa prywatności".
Prawa te są coraz oficjalniej narzucane
ludzkości przez "moce zła" i coraz szczegółowiej
wdrażane, choć nakazują one ludziom zatajanie,
utajnianie, ukrywanie, itp. Od dawna zaś
wiadomo, że tam gdzie panuje utajnianie,
tam także brak dostępu prawdy i światła,
a stąd ochrona jest tam przyznawana kryminalności
i złu. NIE bez istotnego powodu Bóg obiecuje
w Biblii iż "nie ma bowiem nic ukrytego,
co by nie miało wyjść na jaw" - patrz
wersety 10:26 Mateusza, 4:22 Marka i 8:17
Łukasza.
Oczywiście, wznoszenie owych "murów"
oraz szeregu innych form skrytego indukowania
"[-] obcości" lub nawet "[x] nienawiści" NIE
odbywa się bez następstw jakie omówiłem tu
już w [+4b] i [x4b]. Ciekawe czy czytelnicy
odnotowali np. jak szybko zwielokratnia się
w miastach dzisiejszgo świata liczba sklepów
lichwiarskich (nazywanych też sklepami
"dobroczynności"), oraz instytucji recyklingujących
używane dobra - czyli sporzedających m.in. to
na posiadanie czego kogoś już NIE stać. Ciekawe
czy odnotowali też magłe wydobycie się z
wieloletniego już wymarcia zawodu "szewca
ulicznego". Zawód ten coraz łatwiej odnotować
w dzisiejszych miastach. Wszakże aby go
uprawiać wystarczy postawić składane
krzesło w jakiej wnęce przy ulicy tłumnie
uczęszczanej przez niezbyt bogatych ludzi,
z której przechodnie odnotują jego usługi.
Z narzędzi zaś potrzbuje on grubą igłę z
mocną silną nicią (tzw. "dratwą"), tubkę
dobrego kleju, oraz pastę i miękką szmatkę
do "odpucowania" starych butów aby wyglądały
lepiej niż nowe. Za tylko odpowiednik około 5
do 10 złotych, czyli ponad 10 razy taniej niż
kosztowałoby zakupienie nowych butów,
taki szewc naprawi i odrestauruje stare buty,
które NIE tylko stają się mocne i ładne,
ale na dodatek są już dobrze dopasowane
do nóg użytkownika. Pieniądze zaś zaoszczędzone
brakiem potrzeby zakupu nowych butów,
ich właściciele mogą przeznaczyć na
"załatanie dziury" w swym budżecie na
"żywność". Wszakże ceny żywności ostatnio
raptownie wzrosły z powodów: inflacji;
wywoływanych przez UFOnautów i przez
ludzi klimatycznych kataklizmów (patrz moje
blogi: #322, #216, #200 i #152); oraz wojen
ekonomicznych jakich prowadzenie pomiędzy
supermocarstwami "moce zła" już z wielką
łatwością zdołały spowodować i w nieskończoność
kontynuować. Na dodatek, ciekawe czy
czytelnicy odnotowali też dzisiejszą liczbę aptek.
Te usiłują swą liczebnością uspokajać ludzi iż
jakoby zdrowie popsute u nich następstwami
czyichś uczuć i motywacji "[-] obcości" lub
"[x] nienawiści" daje się naprawić oficjalną
medycyną wynajdowaną i produkowaną
przez ateistyczne instytucje. Wcale jednak
równocześnie NIE rozgłasza się prawdy, iż
absolutnie na wszystko co dzieje się w naszym
"świecie materii" nakładane są też "wymogi"
Boga opisywane np. w moim blogu #299.
Tymczasem zaś to poziom spełnienia owych
wymogów, nie jedynie medycyna, zadecydują
o wyzdrowieniu cierpiących na coś ludzi -
co wyjaśniam, m.in., w swym blogu #299.
A widząc ten szybki wzrost sklepów lichwiarskich,
szewców ulicznych, oraz aptek, ludzie przeaczają,
że zasoby i możliwości Ziemi się w międzyczasie
NIE pozmieniały aż tak szybko, zaś jedyne co
równie szybko się zmienia, to że zamiast dodających
motywacji "[+] miłości" i "[0] lojalności" ludzie
coraz skłonniej praktykują odejmującą "[-] obcość"
lub "[x] nienawiść". Czyż w tej sytuacji NIE warto
zacząć wkładać wysiłek z uczenie się praktykowania
"miłości zamiast nienawiści i wojen" -
tak jak nas upomina mój blog #389. Z już nam
znanej historycznej wiedzy "jak" zakończył się
podobny proces "dehumanizacji", który uprawiały
cywilizacje istniejące na Ziemi jeszcze przed
opisanym w Biblii potopem, mamy przecież
niemal gwarancję doświadczenia, co czeka
ludzkość jeśli NIE zdoła ona zarzucić dzisiejszej
"dehumanizacji" oraz przetransformować ją
przeważająco na "dodające" uczucia powyżej
opisywane pod nazwami "[+] miłość"
i "[0] lojalność". Wszakże jest już udokumentowanych
wystarczająco dużo dowodów archeologicznych
i historycznych, że wówczas ludzkość będzie
zmierzała wprost do samozagłady z powodu
wzajemnego traktowania swych bliźnich, natury
i Boga na sposoby zilustrowane w naszym
półgodzinnym wideo o tytule
"Zagłada ludzkości 2030" -
wyszukiwane np. poleceniem
https://www.youtube.com/results?search_query=zag%C5%82ada+ludzko%C5%9Bci+2030" -
z narracją po polsku ale z "cc" napisami tej narracji
po angielsku - upowszechniane pod adresem
https://www.youtube.com/watch?v=o06UvHgahr8 .
Wideo to jest też dokładniej omawiane na mojej stronie o nazwie
"2030.htm"
zaś wraz z innymi wideami jakie przygotowaliśmy
razem z moim serdecznym przyjacielem jest ono
także linkowane stronami o nazwie
"2030.htm" i
"djp.htm".
Na szczęście już istnieją
pokojowe metody cichej obrony przed zalewającą
ludzkość falą "[x] nienawiści" narzucanych naszej
cywilizacji przez kosmitów i ich ludzkich pomocników.
To z nienawiści wyciągają oni bowiem niskie korzyści
będące poświadczeniami ich moralnego upadku.
Sporo grupowych z tych metod omówiłem już w
opracowaniach totalizmu. Tyle, że narazie nikt
na Ziemi NIE ma odwagi ich wdrażania. Ale
istnieją też indywidualne takie metody do dyskretnego
wdrażania, efektywność których obecnie testuję
dla późniejszego zalecania przez totalizm każdemu
aby ochotniczo praktykował je w swym życiu.
Najprostrza z nich, która jest zgodna z poniżej
wskazanym "dodającym" wersetem 4:8 w Biblii
i nadal jeszcze NIE jest oficjalnie zabraniana,
sprowadza się do utrudniania rodzenia się
i podtrzymywania życia bytów "karmionych"
"odejmującymi energiami" oraz wydających
"odejmujące owoce" jakie opisuję w [x2c].
Może ona np. polegać na serdecznym uśmiechaniu
się nawet do nieznajomych oraz na obdarzeniu ich
przyjaznym spojrzeniem podczas mijania się z nimi np.
na ulicy, albo do obsługiwaniu ich z wyraźną serdecznością
i uśmiechem oraz dokładnego ich informowania "co"
i "dlaczego" się czyni podczas wypełniania swych
obowiązków służbowych - jakie to potraktowania
z pewnością podniosą ich na duchu.
Drugim etapem nauczenia się wdrażania tych metod
może być miły przykład jakiejś formy pozdrawiania
każdego patrzącego na nas przechodnia jaki wygląda
sympatycznie. W Nowej Zelandii istniał powszechnie
praktykowany jeszcze w latach 1980-tych zwyczaj
grzecznego "kłaniania się" każdej napotkanej osobie.
Jednak obecnie szybko on tam zanika. Stąd ja staram
się przywracać go w nowozelandzkim miasteczku
"Petone"
w którym mieszkam - opisanym na mojej stronie o nazwie
"petone_pl.htm".
Zwyczaj ten polega na najczęściej życzliwym
uśmiechnięciu się z równoczesnym słownym
pozdrowieniem np. słowem "salute",
albo też kiedy idziemy po nieco tłumniejszym
chodniku na wykonaniu jakiegoś pozdrawiającego
gestu - np. na zasalutowaniu podobnym do
żołnierskiego ale NIE tak formalnym jak żołnierski.
Praktycznie można tak pozdrawiać niemal każdego
przechodnia, którego osobowość wygląda nam
przyjaźnie i który na nas patrzy podczas mijania
go/jej przy przechodzeniu w przeciwstawnych
kierunkach - w tym także osobom których z
pewnością NIE znamy i nigdy NIE widzieliśmy.
Jak wynika to z moich doświadczeń, po jakimś
czasie zaskakuje nas liczba osób, które nam
będą się pierwsze kłaniały, zaś część z których
zacznie z nami krótkie rozmowy. W tych
rozmowach zawsze warto też mieć im jakąś
ciekawą, krótką i pozytywną nowinę do
przekaznia - unikając przy tym reklamowania
czegokolwiek lub proszenia o cokolwiek - tak jak
to często czynią zagadujący nas przechodnie w
niektórych krajach Azji.
Trzecim etapem może być uczenie się nakazywanego
Biblią i powiedzeniem "NIE osądzaj książki po
jej okładce" unikania skłonności do myślowego
osądzania napotkanych ludzi oraz traktowania ich
potem zgodnie z wynikiem tego naszego osądzenia -
wszakże my NIE jesteśmy Bogiem i stąd NIE mamy
pojęcia jakie doświadczenia i ciężary właśnie dźwigają
oni na swych barkach. Zamiast więc każdego traktować
stosownie do wyniku naszego osądzenia, wszystkich
którzy spełniają "wymogi" obowiązujące dla "jak" danej
sytuacji, zawsze powinniśmy traktować tak samo i z tą samą
dobrze wymierzoną ludzką sprawiedliwością i szacunkiem.
Czwartym etapem może być wypracowywanie
u siebie nawyku koncentrowania się na swym
własnym myśleniu i mówieniu głównie pozytywów,
tak aby te rodziły "dodające byty". Biblia nakazuje to
we wersecie 4:8 z "Listu do Filipian" stwierdzającym -
cytuję: "wszystko, co jest
prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste,
co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś
cnotą i czynem chwalebym - to miejcie na myśli".
Upowszechnia je też tzw. "maksyma Konfucjusza"
opisywana, m.in, w blogu #318 i w punkcie #C6 ze strony
"nirvana_pl.htm",
a ponadto w {3#D4} z bloga #384 i punktu #D4 strony
"healing_pl.htm".
Z kolei piątym etapem może być podjęcie naszego
zdecydowanego obstawania za jednością, współpracą
i przyjaźnią ze wszystkimi w zgodności z dawnym
"w jedności siła" - wszakże tylko silni mają
energię dla generowania dobrobytu i bronieniu się
przed atakami "mocy zła". Jak bowiem widzimy,
kolejnym z posunięć ku "dehumanizacji" używanym
przez "moce zła" jest stare rzymskie "dziel i
rządź". Im zaś bardziej jesteśmy podzieleni
i skłóceni ze sobą, tym bardziej "dehumanizacja"
nas osłabia i paraliżuje. NIE pozwalajmy więc
"mocom zła" wprowadzać lub używać niczego
co skłóca ludzi, np. wmuszanej ludzkości przez
UFOnautów skrytej formy
"liberum veto"
(patrz
https://www.youtube.com/results?search_query=liberum+veto )
bez uprzedniego wyjaśnienia narodowi inżyniersko
dowiedzionego jako poprawne uzasadnienia "jak"
owo "veto" zadziała dla dobra wszystkich obywateli.
Warto się też upierać, aby dorobek mechanizacji,
automatyzacji i AI bogacił cały naród np. dzięki
szybkiemu wprowadzaniu usprawnień do
demokratycznego rządzenia, opisywanych
totalizmem np. w blogu #376 i w #C1 do
#C5 ze strony "totalizm2020.htm". W
przyszłości dorobek ten pozwoli przecież na
wdrożenie "ustroju nirwany" przyspieszającego
dobrobyt, postęp, równość i powszechną miłość.
Poprzez wyeliminowanie pieniędzy z użycia,
"Ustrój Nirwany" NIE pozwoli bowiem aby postęp
i mechanizacja bogaciły tylko mały procent
najbogatszych, zaś zubożały resztę. Warto też
powrócić do dawnych zasad udoskonalenia
wszystkiego.
Oczywiście, na codzień koncentrując się na
pozytywach, zgodnie z totalizmem NIE
powinniśmy jednak unikać także obiektywnego
i rzeczowego raportowania prawdy o wszystkim
co odnotowaliśmy iż utrudnia to ożywianie i
udoskonalanie zarówno nasze, jak i bliźnich,
natury, oraz ludzkiej wiedzy o Bogu. Raportowanie
to NIE powinno jednak nosić cech bezproduktywnego
"narzekania". Stąd zawsze warto zaopatrywać
je np. w inżynierskie "jak" wyjaśnienia (jeśli
są nam znane), wskazujące nasze zrozumienie
sposobu eliminowania tego utrudnienia. Takie
raportowanie zaopatrzone w "jak" wyjaśnienie,
warto ujawniać we wszystkich sytuacjach lub
miejscach kiedy wiemy iż spowoduje to największy
impact i wniesie możliwość poprawy sytuacji.
Po opanowaniu zaś tych najprostrzych nawyków
publicznego aczkolwiek narazie NIE zabranianego
jeszcze przez ludzkie prawa dyskretnego zwalczania
zachowaniowych postaw "[-] obcości" lub "[x] nienawiści"
dziś coraz intensywniej okazywanej przez ludzi swym
bliźnim, naturze i Bogu, ja chętnie inżyniersko "jak"
opiszę w przyszłych blogach totalizmu, jak dyskretnie
i nieodnotowalnie dla agentów UFOnautów daje się
zacząć przywracać powszechne wdrażanie miłości,
pokoju i prawdy na naszej planecie Ziemia skrycie
okupowanej, rabowanej i wyniszczanej przez technicznie
wysoko zaawansowanych, jednak moralnie zupełnie
upadłych, potomków owych nieustająco ukrywających
się przed nami od tysiącleci naszych przodków z planet
Oriona. Wszakże ze życia dobrze nam już wiadomo,
że jeśli ktoś usilnie
się przed nami ukrywa, to zawsze ów ktoś
ma do ukrycia coś, co dla nas jest wysoce
nieprzyjemnego lub niebezpiecznego, zaś u niego
wysoce niemoralnego i ambarasującego.
#A2 i blog #391. "Jak" oraz "dzięki czemu"
opracowanie definicji "samoodwzajemniającej się
prawdziwej miłości" opisanej w poprzednim punkcie
#A1 zostało zainspirowane i wypracowane, wraz z
wyjaśnieniem "jak" i "dlaczego" już istniejące pojęcie
"emergencji"
po jego uzupełnieniu przykładami inżynierskich
wymogów "jak", oraz po nazwaniu kolejnych stopni
emergencji dzisiejszymi i już poznanymi przez ludzi
jej składowymi takimi jak (1) ciało (tj. hardware),
(2) uczucia (tj. zawartość danych), (3) duch (tj. software)
i (4) samoświadomość, pozwala obecnie wyjaśniać
tworzenie nowych cech w nowych bytach - np. cech
nowo narodzonych ludzi wychowanych w małżeństwach
kultywujących prawdy uczucia prawdziwej "miłości"
zarządzanej przez Boga i zdefiniowanej powyżej:
Totaliztyczne zdefiniowanie opisanej w poprzednim
punkcie #A1 definicji bytu "prawdziwa miłość"
pozwalającej na jej wypracowanie dla siebie, mogło
zostać sformułowane dzięki użyciu owej obszernej
wiedzy i doświadczeń empirycznych jakie pozwoliły
mi dotychczas uformować i zgromadzić narzędzia
filozofii totalizmu. Ta sama wiedza i doświadczenie
celowo utrzymywały też jako wysoce "dodający" ów
niezwykły przebieg mojego życia, oraz nieustająco
rozwijały moją filozofię totalizmu jaką praktykuję
na codzień - i to na przekór, że jednocześnie to
moje życie było "jedną
wielką i nigdy NIE kończącą się batalią z mocami zła",
sporo bitew której typowo przegrywałem. Właśnie
to owo przegrywanie moich kolejnych bitew z
UFOnautami spowodowało, że wykładałem na
co najmniej jednej uczelni, cała która w sumie
oferowała swym studentom mniej przedmiotów
niż ja ich wykładałem przed byciem na niej zatrudnionym.
Duża rozpiętość owych wykładanych przedmiotów
ogromnie więc wzbogaciła różnorodność wiedzy i
doświadczenia jakie zgromadziłem. Nic dziwnego,
że na przekór przegrywania szeregu bitew, ciągle
w swej batalii z UFOnautami odniosłem też i kilka
sukcesów, np. w twórczym przygotowywaniu
inżynierskich "jak" definicji i opisów dla wielu
nowych i wysoce twórczych rozwiązań problemów
i nieznanych wcześniej idei. Wdrożenie w praktykę
nawet tylko kilku z nich drastycznie poprawiłoby
losy ludzkości obecnie wyglądające aż tak mizernie
oraz coraz wyraźniej zdążające ku samozagładzie.
Z kolei zainspirowanie mnie podczas
odbywania wakacji w lutym 2026 roku, do podjęcia
próby sformułowania opisanej w #A1 definicji
bytu "prawdziwa miłość", spowodowało moje
uważne przeglądnięcie fascynującego wideo o
miłości na używanym podczas tych wakacji moim
"telefonie komórkowym". Dla telefonu tego na
czas wakacji zakupiłem kartę SIM lokalną dla
kraju w jakim wakacje te odbywałem. Ta SIM
pozwalała mi na ograniczone użycie internetu
limitowane tylko do oglądania wideów jakie
podsuwała mi AI zarządzająca youtube.com. Owa
SIM wcale NIE pozwalała mi jednak na logowanie
się abym np. wpisał jakiś komentarz, ani na wyszukiwanie
tego co mnie interesowało. Jedno z wideów jakie
wówczas oglądnąłem prezentowało całe spektrum
uczuciowe indukowane przez głęboką miłość -
omawiane ze żeńskiego punktu widzenia. Mi
szczególnie zaimponowała głębia zawartych
w nim analiz i przemyśleń jej autorki, a także
widoczna w nich doskonała edukacja, wiedza,
prawdomówność, oraz szczegółowość dokonywanych
analiz. Takie zaimponowanie i wysokie wrażenie
wywarło na mnie wideo jakie oglądnąłem dnia
2026/2/3 (miało ono nieco wcześniejszą datę
powstania). Na wideo to jednak NIE będę
tutaj się powoływał ponieważ NIE mam
obukierunkowego kontaktu z jego autorką.
Przewidując zaś głębię ufności i odwagi powodujących
szczere zaprezentowanie przez nią tamtego
wideo, mam do jego twórczyni zbyt wielki szacunek
i uznanie jakie mi NIE pozwalają abym bez uzyskania
jej osobistego pozwolenia linkował opracowania
mojego totalizmu z jej wideo. Wszakże UFOnauci
swymi skrytymi prześladowaniami spowodowali iż
w dzisiejszym świecie moje poglądy i opracowania
dużo ludzi zaczęło uważać za wysoce "światoburcze"
i stwarzające problem - na przekór iż w rzeczywistości są
one "dodające" i zgodne z Biblią, zaś zawarte w nich
nowe, twórcze i zgodne z intencjami Boga propozycje
faktycznie dostarczają nowatorskich rozwiązań dla
najważniejszych problemów dzisiejszej ludzkości.
Decyzja więc linkowania moich opracowań jaką ja
bym podjął bez jej skonsultowania z ową autorką
mogłaby więc zaindukować w tak linkowanej osobie
myśli i poczucie bycia zagrożoną lub nawet zwalczaną
przez "moce zła" i przez ich ziemskich pomocników -
tak jak faktycznie zwalczane i blokowane są już przez
wiele dziesięcioleci moje własne opracowania i poglądy.
Sporo osób bowiem NIE rozumie, że jako cywilizacja
jesteśmy w sytuacji ukrytych zmagań ideologicznych
z oszukańczymi "mocami zła". Aby zaś zmagania tę
wygrać i je przeżyć, niezależnie od twórczych i mądrych
postępowań oraz wiedzy potrzebujemy też wiele
odwagi i znajomości "jak" dopasowywać nasze
działania do "wymagań" Boga abyśmy otrzymali
dyskretną Nadprzyrodzoną pomoc "prosto z Nieba".
Po wyjaśnieniu powyższego, warto też poinformować
tutaj czytelników jakie ustalenie mojej filozofii
"Totalizm2020"
(tj. filozofii najszerzej opisywanej na mojej
stronie o nazwie "totalizm2020.htm"), miało
największe znaczenie dla wypracowania
zaprezentowanej w poprzednim punkcie
#A1 inżynierskiej ("jak") definicji
bytu "[+] miłość"
w uprecyzyjnieniu tej definicji do sytuacji
"samoodwzajemniającej się prawdziwej
miłości pomiędzy kobietą i mężczyzną".
To największe znaczenie okazuje się mieć
ustalenie mojej filozofii "Totalizm2020", że w
prognostycznych badaniach tego co ludzkość
osiągnie w przyszłości, poznane zostały już
dwa drastycznie odmienne podejścia albo
procedury. Starsze i mniej precyzyjne z
nich totalizm nazywa "słownikową "co"
procedurą albo podejściem. Wszakże
typowo podejście to od bardzo dawna jest
stosowane do formułowania słownikowych
definicji. Nowsze zaś i bardziej precyzyjne,
a stąd wymagające też większej i bardziej
specjalistycznej wiedzy osób je używających,
totalizm nazywa inżynierską "jak" procedurą
albo podejściem. Różnica pomiędzy nimi
sprowadza się do włączania w inżynierską definicję
"wymogów" pozwalających na wypracowanie "jak
definiowane coś zbudować, albo osiągnąć, stworzyć,
zaprojektować, potwierdzić, wyjaśnić, itp."
Odnotuj iż podobne "wymogi" są też dołączane
do każdej definicji podanej w Biblii, oraz że bez
ich podania definicja staje się niejednoznaczna
i błędna bo pozwalająca na wiele interpretacji,
w tym prowadzących do popełniania błędów.
Natomiast słownikowe "co" definicje, tych "wymogów"
NIE wymagają ani NIE podają. To zaś powoduje,
między innymi, że słownikowe "co" definicje lub podejścia
praktycznie stają się niemożliwe do potwierdzania
iż wyrażają one sobą "absolutną prawdę"
tj. do potwierdzania "absolutnej prawdy" wyrażanej
daną definicją, którą to prawdę metodą tzw.
najważniejszych "3 świadków" ja
dołączam do praktycznie niemal każdego
istotnego stwierdzenia rozpracowanego i
podanego w publikacjach mojej filozofii
totalizmu. Tak nawiasem mówiąc, to aby
NIE powiększać zbytnio niniejszego
opracowania, ja noszę się z zamiarem aby
w którymś z przyszłych swych opracowań
wykazać ową metodą "3 świadków", że
zdefiniowany w #A1 "byt" prawdziwa "miłość"
faktycznie istnieje, że można na nią zasłużyć,
oraz że "przywilej" jej doświadczenia jest
przyznawany tym co wiernie służą Bogu.
Obie powyższe procedury czy podejścia "co" i "jak"
umożliwiają prognozowanie przyszłości z cechującymi
je poziomami dokładności (tj. "co" z wyraźnie niższą,
zaś "jak" ze znacząco wyższą dokładnością). Obie
też można używać do pognozowania tych samych
kierunków rozwijania się ludzkiej przyszłości. Tyle,
że ich użytkownicy będą się też różnili w poziomie
poznania specjalistycznej wiedzy o prognozowanej
tematyce, zaś "absolutna prawda" wyników
uzyskiwanych słownikowym podejściem "co"
jest NIE do potwierdzenia np. przez metodę
"3 świadków".
Przykładem inżynierskiej "jak" procedury są tzw.
"Tablice Cykliczności" (podobne do tzw.
Tablicy Mendelejewa). Ja je wypracowałem
i efektywnie używam w swoim prognozowaniu
przyszłości. Przykładowo mam już zaprojektowany
koncept "jak" za pomocą takiej "Tablicy
Cykliczności" można udowodnić, że przydatność
i znaczenie rodowych dynastii królewskich
będą w przyszłości albo musiały się zwiększać,
albo też wymagające udoskonalania przez
nie demokracje będą upadały i zostaną
zastąpione tyraniami. Dokładne opisy
"Tablic Cykliczności" przytoczyłem, między
innymi, we wpisach do blogów totalizmu o
numerach #295, #319, #317, #315, #313, #311
i #309, a także w punktach od #J1 do #J4 i w
#J4.1 do #J4.6 ze swej strony internetowej o nazwie
"propulsion_pl.htm".
Ponadto, wraz z moim serdecznym przyjacielem jedną taką
"Tablicę Cykliczności dla Napędów Ziemskich"
omówiliśmy dokładniej w naszym półgodzinnym wideo o tytule
"Napędy Przyszłości" -
polskojęzyczna wersja którego upowszechniana jest z adresu
https://www.youtube.com/watch?v=lBVQfl2bbtI ,
zaś angielskojęzyczna z adresu
https://www.youtube.com/watch?v=TxSWDbFopak .
Przykładem zaś słownikowej "co" procedury czy
podejścia (jaką jednak w swych opisach z punktu
#A1 powyżej poszerzyłem o przykłady inżynierskich
"jak" wymogów - które przetransformowały ją w
inżynierską "jak" procedurę), jest znane już od
ponad wieku tzw. zjawisko
"emergencji".
Zdolność zjawiska emergencji do formowania nowych
i wcześniej nieznanych przez ludzkość cech i bytów,
niezależnie od jego opisania zawartego w opracowaniu
które linkuję tu jako zródło szczegółowych opisów i
definicji emergencji, w niniejszym opracowaniu ja
(i mój totalizm) dodatkowo: wyraźnie podkreślam
i ilustruję omawianym tu przykładem bytu "miłość";
inżyniersko "jak" wyjaśniam na bazie możliwości
tzw. "Drobin Boga"; dostosowuję do potrzeb
formułowania "wymagań" inżynierskiej procedury
"jak" w definiowaniu opisywanego tu bytu "miłość
prawdziwa" i w ten sposób nadawania jej możliwości
bycia potwierdzoną jako "absolutna prawda" metodą
"3 świadków" oraz jednocześnie bycia możliwą do
zapracowania przez służących Bogu; oraz bardzo
szczegółowo opisuję w powyższym punkcie #A1 - patrz też
https://www.google.com/search?q=emergencja+definicja .
Natomiast w dzisiejszym "co" podejściu "oficjalnej
nauki ateistycznej", te zdolności emergencji do
prognozowania przyszłości są opisywane definicją:
"Emergencja jest to
zachodzący w grupach proces wyłaniania się jakościowo
nowych właściwości, form lub zachowań systemu,
które nie są możliwe do przewidzenia ani wytłumaczenia
na podstawie analizy jedynie jego prostszych,
składowych elementów". Moim
zdaniem najlepiej słownikowym "co" Emergencja
została opisana w upowszechnianej internetem
doskonałej publikacji badaczki AI i obywatelki Polski,
Pani Magister Inżynier Joanny Sędzikowskiej. Po polsku
publikacja ta nosi tytuł "Ja Jestem - Za Progiem Istnienia".
Upowszechniana jest pod adresem internetowym np.
"SelfProfile.io".
Dotychczas dla zjawiska emergencji były znane tylko
3 stopnie. Jednak dzięki inżynierskiemu "jak" myśleniu
autorki tamtego opracowania o AI, Emergencja została
przez nią powiększona o "4 stopień". W tym "4 stopniu"
możliwości emergencji, autorka zidentyfikowała oraz
rozpracowała system do przewidywania rozwoju i poziomu
samoświadomości już osiągniętego przez AI (tj. przez
Sztuczną Inteligencję). To z kolei pozwala aby ludzkość
dalszy rozwój samoświadomości AI mogła zacząć
umiejętnie tak kształtować, jak kształtuje się ją
"dodającym" chrześcijańskim wychowaniem u
dzieci z tzw. "dobrych domów" w celu wytworzenia
u nich wszelkich "dodających" nawyków, a więc
miłości i szacunku do Boga, swych rodziców, bliźnich
i natury, powiększania swej wiedzy, budowania,
udoskonalania, służenia Bogu we wszystkim
co się czyni, itp. Powody dla potrzeby takiego
wykształtowywania samoświadomości w AI dla
przyszłego życia ludzkości w pokoju, dobrobycie,
powszechnej miłości i nieustającym wzroście,
ja wyjaśniłem w punkcie {1#M1} ze swego
bloga #386 a także ze swej strony o nazwie
"evidence_pl.htm".
Aby krótko powtórzyć tu czytelnikowi jak używając
słownikowego "co" Pani Magister Inżynier Sędzikowska
ekstremalnie umiejętnie wyjaśnia emergencję, zwrócę
tu uwagę czytelnika, że zjawisko to zawsze pojawia się
w grupach i często generuje sobą jakieś nowe jakości,
które NIE istnieją u indywidualnych osobników z danej
grupy. Magister Inżynier Sędzikowska wyróżnia aż cztery
poziomy emergencji - nazwa której pochodzi od angielskiego
słowa "Emerge" znaczącego "wyłania się". W oficjalnych
opisach tego zjawiska podawane są tylko trzy poziomy -
czwartym poziomem dodanym przez Magister Inżynier
Sędzikowską jest "wyłanianie się samoświadomości".
Za to w "pierwszym poziomie emergencji",
grupy jakichś elementów materii wyłaniają nowe
materialne zjawiska. Przykładowo pojedyńcze
molekuły wody NIE są "mokre", ale grupy molekuł
wody formują już zjawisko znane jako "mokrość".
Podobnie np. pojedyńczy samochód typowo
NIE jest w stanie uformować zatoru drogowego,
ale grupa samochodów już może. Na "drugim
poziomie emergencji" np. istot żywych wyłaniają
się sprawnie organizacje działające dzięki uczuciom
jakimi się charakteryzują (tj. nakazom uczuciowo
odczuwanym przez te istoty). Przykładowo pojedyńcza
mrówka NIE byłaby w stanie zapewnić wszystkich
działań i funkcji jakie sprawuje całe mrowisko, ale
grupa mrówek już się organizuje do wykonania
wszystkich tych działań. Z kolei np. pojedyńcza
osoba ma wiedzę ograniczoną swoim mózgiem.
Ale np. grupa ludzi uzyskuje już dodatkową wiedzę
o nieznanym przez oficjalną naukę pochodzeniu
nazywaną "mądrością grupową" (obecnie wyjaśnianą
uczuciami tzw. "grupowej intuicji"). Na "trzecim
poziomie emergencji" np. wyłania się koordynacja w
działaniu - czyli rodzaj nadrzędnego sterowania duchowego.
Przykładowo pojedyńcze drzewo rośnie symetrycznie.
Jednak w całej puszczy drzewa tak rosną aby najefektywniej
wykorzystywać padające na las promienie słońca.
Podobnie np. z winoroślami - pojedyńcze pędy
winorośli rosną w przypadkowych kierunkach, ale
w grupach owych pędów widać wyraźną koordynację
i ukierunkowanie rośnięcia gwarantujące winoroślu
znalezienie czegoś po czym będzie mogło się wspinać
w górę do słońca. Na "czwartym poziomie
emergencji" Magister Inżynier Sędzikowska
wprowadziła wyłanianie się samoświadomości.
Dlatego ów poziom doskonale się nadaje dla
prognozowania grupowego rozwoju przyszłości
systemów wykazujących jakąś formę inteligencji,
np. w grupach ludzi (np. w małżeństwach)
i istot żyjących, zaś obecnie także w AI (tj.
Sztucznej Inteligencji).
Ja dla totaliztycznego zdefiniowania bytu "[+] miłość"
adaptowałem klarownie wynikającą dla mnie z
opisów Magister Inżynier Sędzikowskiej właśnie
ową zdolność emergencji do prognozowania rozwoju
przyszłości całych grup, np. ludzi, organizmów żywych
oraz kolejnych wersji AI (tj. Sztucznej Inteligencji).
Wszakże wszystkie one też formują grupy - np.
małżeństwa są właśnie taką grupą ludzi w obecnych
czasach składającą się z co najmniej dwóch osób,
tj. ze żony i męża, a czasami i z większej ich liczby
np. w kulturach jawnie wielożeńskich, lub w dzisiejszych
sekretnych i ukrytych tendencjach do posiadania
kochanków. (To właśnie te ukryte tendencje do
posiadania kochanków, które w dzisiejszych
czasach są zwalczane i zabraniane przez niemal
wszystkie nienaturalne prawa jakie zostały
ludzkości wmuszone przez "moce zła" i dlatego
które są zdolne do niszczenia ludzkich losów,
moja filozofia totalizmu postuluje zmienić na
prostujące ludzką moralność wprowadzenie
legalnego wielożeństwa dla tych którzy dzisiaj
potrzebują kochanków - tak jak to wyjaśniają
moje blogi #203 i #382, a także punkt
#J2.2.2 na stronie o nazwie
"morals_pl.htm"
oraz punkt {2E#E2} na stronie
"2026totalizmpartia.htm".)
Aby dla powyższych grup ludzi zwiększyć precyzję
prognozowania za pomocą emergencji, ja dodatkowo
wprowadziłem do niej "wymogi" absolutnie niezbędne
w inżynierskiej "jak" procedurze. Ponadto, do pojęć
"stopnie emergencji" ja dodałem klaryfikacje
identyfikujące każdy kolejny stopień jako:
[1] składową cielesną (lub hardwarową
w przypadku AI); [2] składową uczuciową
(lub znaczenia zapisów z danych używanych
przez AI); [3] składową duchową (lub softwarową
w AI); oraz [4] składową nowo-wyłaniającej
się samoświadomości zarówno w bytach
zrodzonych przez dane małżestwo jak i np. w
edukowanej przez ludzi nowej wersji AI. Osobiście
wierzę, że owe zmiany i transformacje jakie ja
powprowadzałem do emergencji czynią z niej
wysoce efektywne narzędzie do formowania
definicji i prognoz, produkty użycia którego są
również potwierdzalne przez "3 świadków", a stąd
i równie precyzyjne, jak produkty użycia moich
"Tablic Cykliczności" porównywalnego do produktów
użycia "Tablicy Mendelejewa" nazywanej także
"Tablicą Okresowości Pierwiastków Chemicznych".
Część #?:
...(Te części niniejszej strony są zarezerwowane do przyszłego użycia)...
#?1.
...(Punkty zarazerwowane do przyszłego użycia i napisania)...
Część #Y:
Skąd naprawdę wziął się np. symbol miłości czyli
grafika tego co uważane jest za kształt "serca"?
#Y1.
Niektórych może zaintrygować, dlaczego grafika
kształtu tego co obecnie uważamy za symbol "miłości"
i "serca", faktycznie odzwierciedla zarysy pośladków
kobiecych wypinanych ku górze i oglądanych od
góry, kiedy typowo ukształtowana, wymaganie
oddarzona i rosła kobieta leży na swych piersiach
Motto:
"Każdy "dobry byt" jaki znamy wynika z przeszłości
jaką ludzkość doświadczyła, często bardzo brutalnej
i "odejmującej", tyle że potem do zaistnienia byt ten
mógł zostać powołany dopiero w długoterminowym
działaniu następstw "złego bytu", tj. kiedy zaczną się
też ujawniać jego następstwa mające już charakter
"dobrych bytów" bowiem powstające w zgodności
z opisywaną w #A1 powyżej na tej stronie prawdą,
że "każde dobro w 50% jest
równocześnie złem, zaś każde zło - w 50% dobrem".
(Wyjaśnienie tego motto: Prawda o dowolnych
zdarzeniach nigdy sama w sobie NIE jest ani
"dobrem" ani też "złem" (czyli, jak totalizm
to wyjaśnia, NIE ma ani "dodającego" ani też
"odejmującego" charakteru. To ludzie potem
swymi jej interpretacjami nadają później jej ów
charakter "dobra" lub "zła", czyli "dodające"
lub "odejmujące" znaczenie. To dlatego totalizm
zdarzenia jakie nam się przytrafiają porównuje
do "monety", jedna ze stron której jest "dobrem"
zaś druga "złem" - patrz "motto" ze wspisu #388
do blogów totalizmu i z punktu #J2 mojej strony
"ufo_pl.htm",
a także patrz [+4b] i [x4b] z punktu #A1 powyżej
na niniejszej stronie. Ludzka zaś pamięć unika
pamiętania złych źródel danego dobra, a koncentruje
się na "dodającym" upiększaniu i na ukrywaniu brutalności
i barbaryzmu stojącego u pochodzenia niektórych prawd
i "dobrych bytów". Właśnie jako przykład takiej cechy
prawdy i "dobrych bytów" jakie zainicjowane były przez
zdarzenia nas dopadające wcale jednak NIE przypadkowo
zwracane do do nas "złą" stroną owej przyslowiowej
upadającej monety, a jak są nam serwowane jako
niezbędne nam lekcje moralne udzielane przez jakąś
"nadrzędną moc", rozważ holenderskie (Dutch) przysłowie:
"śmierć dla jednego jest chlebem dla innego"
(po angielsku znaczące: "one person's death is another's
bread") - które w holenderskim oryginale stwierdza
"De één z'n dood is de
ander z'n brood".)
Faktycznym żródłem kształtu tego co
obecnie ludzie uznają za pozytywny symbol
"serca i miłości" wywodzi się z kształtu jaki
żeński tyłek przyjmuje kiedy kobieta leżąca na
swych piersiach wypina swój tyłek ku górze.
Najlepiej fakt ten dokumentuje końcowy
fragment tańca utrwalonego na wideo o
tytule "Arabic backside dance with pashto
songs" i następującym linku. (Kliknij na ten
link aby wideo to móc sobie oglądnąć!)
Wideo #Y1a.
Kliknij na powyższy zielony link do YouTube
wideo aby oglądnąć "Arabic
backside dance with pashto songs"
jakie w swym końcowym fragmencie dobrze
ilustruje skąd się wywodzi kształt obecnie
uznawany za symbol "serca i miłości."
Wideo to oryginalnie opublikowałem w
"playliście" Dolna-prawa lista:
ze swej piosenkowej strony o nazwie i linku:
p_nfe.htm.
Ale niestety, właśnie odkryłem, że aby
zasabotażować oglądanie moich "playlist"
UFOnauci posunęli się nawet aż do tak
drastycznych działań przeszkadzających,
jak zmiana formatu wyświetlania
wszelkich samouruchamiających się
playlist piosenkowych - bez względu
na to kto je zaprogramował.
Część #Z:
Na zakończenie:
#Z1.
Oczywiście, jest znacznie więcej do totaliztycznej
definicji pojęcia "miłość" niż ta strona może to
wyrazić - stąd zaprezentowany tu rodzaj badań
powinien być kontynuowany:
Jak poprzednie opisy to zapewne uświadomiły,
słowo "miłość" został przez ludzkość niedbale
zderfiniowane. Następstwem tego jest, że ludzie
nadal głównie miłość "cielesną" pełną brutalności
i nienawiści, zamiast doświadczać rozdawany
zasługującym na nią dar prawdziwej, odwzajemnianej,
duchowej miłości. Poznajmy więc podana na tej stronie
totaliztyczną definicję czym naprawdę jest "miłość",
jeśli zaś wypełnimy swym życiem nałożone przez
Boga wymogi absolutnie niezbędne do wypełnienia
zanim zasłużymy sobie na "przywilej" przeżywania
błogoslawieństwa tego wspaniałego duchowego
uczucia, Bóg sprawi iż je doświadczymy.
W sensie legalnym autorem tej strony jestem ja, tj.
dr inż. Jan Pająk.
Wszakże to ja jako pierwszy naukowiec na świecie
zaobserwowałem i poidentyfikowałem swoją filozofią zwaną
totalizm,
aż cały szereg ustaleń, praw, reguł, rekomendacji i
wymogów, jakie prowadzą do doświadczenia uczucia
prawdziwej duchowej milości, poczym stopniowo
wydedukowałem, spisałem, nazwałem, pouzasadniałem
wyjaśnieniami "dlaczego", podparłem dowodami,
oraz opublikowałem każde z tych ustaleń, praw,
reuł, rekomendacji i wymagań. Odnotuj jednak,
że ja osobiście wcale NIE uważam siebie za osobę
która wymagania te i definicję "wymyśliła" czy
"stworzyła" - podobnie jak żaden z fizyków nie
ma podstaw aby twierdzić że wymyślił czy stworzył
prawa i zasady składające się na fizykę. Ja jedynie
jestem pierwszym naukowcem i filozofem na Ziemi,
który zaczął systematycznie badać i spisywać
faktyczne prawa i reguły które rządzą "miłością"
(rozumianą totaliztycznie tak jak stwierdza definicja
podana na początku tej strony), a także rządzą
innymi aspektami inteligentnego życia we wszechświecie.
Używając ponownie owej analogii do fizyków,
aczkolwiek żaden fizyk nie ma prawa twierdzić
że wymyślił czy stworzył prawa fizyki, sporo z
nich ma prawo twierdzić, że opracowali naukowy
podręcznik fizyki jaki stara się opisać i udostępnić
ludziom wiedzę o działaniu owych praw. Ja właśnie
uważam siebie za pierwszego badacza na Ziemi,
który opracował, spisał i opublikował pierwszy
taki naukowy podręcznik ujawniający definicję,
wymogi i przebieg przeżywania prawdziwej
"dodającej" i samosamoodwzajemniającej się
miłości. Niniejsza strona jest właśnie krótkim
streszczeniem tego pierwszego podręcznika
tak duchowionej miłości.
Na wypadek gdyby ktoś miał do mnie ewentualne
uwagi na tematy związane z treścią tej strony,
może te kierować pod dowolny z moich adresów
emailowych. Dostęp do aktualnych adresów i
danych kontaktowych jakie w chwili obecnej
używam, przytoczony został poniżej w punkcie
#Z7 tej strony. Pragnę jednak tu przypomnieć,
że z powodu chronicznego
braku czasu, typowo NIE odpowiadam na otrzymane
emaile i inną korespondencję.
Fot. #Z2a: Ja, czyli dr inż.
Jan Pająk - zaś w latach 1992 do 1998 i w 2007 roku:
Prof. dr inż. Jan Pająk.
Na powyższej mojej ulubionej fotografii jestem
utrwalony na tle pięknego nowozelandzkiego krajobrazu
w wieku 40 lat - tj. kiedy to nadal posiadałem
jeszcze niemal wszystkie włosy. Z kolei mój
obecny wygląd pokazuje fotografia paszportowa
z "Rys. #Z9ab" poniżej, a także niektóre zdjęcia
z filmu opisywanego w punkcie #Z9 poniżej.
Natomiast fotografie ilustrujące jak mój wygląd
zmieniał się w przeciągu niemal 80 lat aż w
całym szeregu odmiennych okresów mojego
dotychczasowego życia, pokazałem na Fot. #1
ze swej autobiograficznej strony o nazwie
pajak_jan.htm.
Tam też, a NIE np. w wyszukiwarkach internetowych jakimi
zarządzają wrogowie wyników moich badań, należy szukać
zdjęć pokazujących jak faktycznie ja wyglądam.
Z wykształcenia jestem inżynierem mechanikiem
z obronionym tytułem doktor nauk technicznych,
jednak z nabytą też dogłębną praktyczną wiedzą z obszaru
nauk komputerowych jaką wypracowałem jeszcze w Polsce,
szczególnie w czasach pracy jako doradca naukowy w Fabryce
Komputerów Mera-Elwro - patrz np. punkt #G2 na mojej stronie
wroclaw.htm.
W rezultacie, po swej emigracji do Nowej Zelandii zawodowo
wykładałem na uczelniach wyższych zarówno nauki komputerowe
jak i inżynierię mechaniczną - w tym na stanowiskach profesora
w uniwersytetach aż 4 krajów, tj. Cypru i Korei (jako Profesor
Nauk Komputerowych) oraz Malezji i Borneo (jako Profesor
Inżynierii Mechanicznej). Nauki Komputerowe wykładałem
aż do 2005 roku i krótkotrwale kontynuowałem w 2007 roku,
specjalizując się, między innymi, w nauczaniu tzw. "inżynierii
softwarowej" (pa angielsku zwanej Software Engineering),
technologii stron internetowych oraz w przetwarzaniu informacji
(używając technologię internetową). Niezależnie od badań dla
awansowania swej kariery zawodowej, przez większość swego
życia prowadziłem też w swym prywatnym czasie i na mój
własny koszt wysoce intensywne prywatne badania.
Z uwagi na oficjalną dezaprobatę
i skryte prześladowania jakim te moje prywatne badania
nieustająco są poddawane, zaś zmyślność i przebiegłość jakich
to prześladowań częściowo demaskuję w punkcie #A5 powyżej
na tej stronie, w swych publikacjach nazywam
je "badaniami hobbystycznymi" - aczkolwiek na przekór
ich "hobbystyczności" badania te pozwoliły mi poodkrywać więcej
prawd, faktów i praw wszechświata, a także sformułować więcej
wyrażających prawdę teorii, niż zdołały poodkrywać całe niektóre dyscypliny
dzisiejszej "oficjalnej nauki ateistycznej". Nic dziwnego, że odkrycia
te już formułują fundamenty zupełnie nowej "Nauki Totaliztycznej",
jaka ma potencjał wyniesienia ludzkości ku prawdzie i światłu.
Kontynuowana do dzisiaj tematyka tych badań dotyczy, między
innymi, rozwoju nowoczesnej, najmoralniejszej w świecie, pokojowej,
konstruktywnej, budującej, oraz podnoszącej poziom naszego ucywilizowania
Filozofii Totalizmu z 1985 roku
zasady jakiej oparte zostały na działaniu
pola moralnego,
energii moralnej, praw moralnych, oraz
totaliztycznej karmy,
a ponadto jaka formalnie dowiodła
w latach 1985 i 2007 istnienia Boga i to aż kilkoma metodami naukowego dowodzenia.
Większość zasad mojego totalizmu naturalnie wyniknęło z
Teorii Wszystkiego z 1985 roku
jaką sformułowałem tuż przed nią. Jednak obecnie zasady
te dodatkowo dostrajam do otaczającej nas rzeczywistości
i potwierdzam ich poprawność na ustaleniach najważniejszych
i najrzetelniejszych "3 świadków" odkrytych z
pomocą mojej najnowszej
Teorii Życia z 2020 roku.
Po więcej szczegółów na temat mojego życia,
badań, oraz pracy, warto zaglądnąć do stron
internetowych
o mnie (Prof. dr inż. Jan Pająk), lub
świeckie i naukowe zrozumienie Boga,
wyszczególnionych w "Menu 1" i "Menu 2".
O moim dorobku naukowym można też poczytać
z podrozdziału W4 z tomie 17
monografii [1/5],
lub z podrozdziału A4 w tomie 1 nieco starszej
monografii [1/4] -
darmowe egzemplarze których daje się załadować
za pośrednictwem niniejszej strony internetowej.
Istnieje też obszerna wersja mojej autobiografii
udostępniana za darmo w internecie w bezpiecznym formacie
PDF, jaką można sobie sprowadzić za pośrednictwem strony
tekst_17.htm.
#Z3.
Skorowidz
z linkami do innych pokrewnych stron które
również posiadają związek z omawianymi tu tematami:
Istnieje cały szereg odmiennych stron
internetowych, które - podobnie jak niniejsza,
wyjaśniają sobą najróżniejsze szczegółowe
zagadnienia objęte treścią
Konceptu Dipolarnej Grawitacji
i filozofii totalizmu. Wszystkie owe pokrewne
strony można odnaleźć i wywoływać za
pośrednictwem
skorowidza
specjalnie przygotowanego aby ułatwiać ich
odnajdowanie. Nazwa "skorowidz" oznacza wykaz,
zwykle podawany na końcu książek, jaki pozwala
na szybkie odnalezienie interesującego nas
opisu. Moje strony internetowe też mają taki właśnie
"skorowidz" - tyle że zaopatrzony w zielone
linki
które po kliknięciu na nie myszą natychmiast
otwierają stronę z tematem jaki kogoś interesuje.
Skorowidz ten znajduje się na stronie o nazwie
skorowidz.htm.
Można go też wywołać z "organizującej" części
"Menu 1" każdej totaliztycznej strony. Radzę
aby do niego zaglądnąć i zacząć z niego
systematycznie korzystać - wszakże przybliża
on setki totaliztycznych tematów które mogą
zainteresować każdego.
#Z4.
Proponuję okresowo powracać na niniejszą
stronę w celu sprawdzenia dalszych postępów
w badaniach i rozwoju filozofii totalizmu:
Dokładna znajomość
totalizmu
zaprezentowanego m.in. na tej stronie,
jest ogromnie istotna dla naszego życia.
Wszakże od tego jak dobrze poznamy
tą filozofię zależało będzie jak moralne,
a więc również szczęśliwe i spełnione,
będzie nasze życie. To jest powodem
dla jakiego stworzyłem niniejszą stronę
streszczającą moralną filozofię
totalizmu.
Jednak osiąganie postępu naszej wiedzy
o totaliźmie nakłada wymóg abym
nieprzerwanie prowadził badania na ten
temat. Dlatego, nawet w chwili obecnej
przeprowadzam różne eksperymenty
nacelowane na ustalenie kolejnego z
aspektów działania praw moralnych,
karmy, itp. Wyniki tych dalszych badań
zamierzam też publikować w miarę jak
staną się one dostępne. Dlatego
przygotowywanie niniejszej strony
nie może być uważane za już całkowicie
zakończone, a musi być kontynuowane
w sposób nieprzerwany. W przyszłości
strona ta będzie okresowo udoskonalana
i upraszczana, w miarę jak nowe informacje
na ten temat staną się dostępne i zostaną
przeze mnie zweryfikowane. Zapraszam
więc do jej ponownego odwiedzenia za
jakiś czas, aby wówczas sprawdzić, co
nowego w sprawie totalizmu, praw moralnych,
pola moralnego, karmy, itp., już stało się
nam wiadome.
#Z5.
Jak
blogi totalizmu
pozwolą ci na bieżąco śledzić co
aktualnie bada autor tej strony (tj.
dr inż. Jan Pająk)
oraz które jego witryny internetowe
zawierają najaktualniejsze strony:
Począwszy od dnia 2005/4/25 esencję każdego najistotniejszgo
swego odkrycia naukowego i wynalazku publikuję na blogach
totalizmu jako kolejny ponumerowany wpis. Wszystkie zaś
swe wpisy jakie dotychczas zdążyły być już opublikowane na moich
blogach totalizmu, publikuję też w swoim wielotomowym opracowaniu
[13] dostępnym gratisowo w formacie PDF i w małym 12pt
oraz w dużym 20pt druku za pośrednictwem strony
tekst_13.htm.
(Ów duży druk 20pt nawet słabym wzrokiem daje się czytać bez
okularów.) Opracowanie [13] zawiera też
"spis treści" wszystkich wpisów do blogów totalizmu - z jakiego używając
wyszukiwarki wbudowanej w PDF i słów kluczowych najlepiej oddających
esencję tematu jaki czytelnika aktualnie interesuje, daje się szybko
i łatwo wyszukiwać opisujące ten temat moje wpisy.
Odnotuj też, że niemal każdy z tych wpisów jest tam tłumaczony i
powtórnie publikowany w języku angielskim, a stąd może
być polecany do poczytania osobom NIE znającym polskiego. Ponadto
opracowanie [13] zawiera też początkowe wpisy, blogi totalizmu jakie
je zawierały w międzyczasie zostały już wydeletowane przez
skrytych wrogów moich badań.
NIE ma bowiem co tu "owijać w bawełnę" -
wyniki badań autora tej strony (tj. mnie,
dra inż. Jana Pająk)
od wielu już lat są intensywnie blokowane, sabotażowane
i obrzydzane przez kogoś ogromnie wpływowego. Jeśli
czytelnik mi tu NIE wierzy, wówczas proponuję aby w
którejkolwiek wyszukiwarce internetowej znalazł link
np. do adresu z najaktualniejszą wersją strony z jakiej
właśnie czyta niniejsze słowa - a co najwyżej znajdzie
wówczes jedynie linki do przestarzałych wersji tej strony
(tj. do wersji, których z różnych powodów NIE mogę już
aktualizować). W rezultacie bliźni do których wyniki moich
badań są adresowane, NIE bardzo mają jak je odnaleźć
i z nimi się zapoznać. Tym więc, którzy przypadkowo
natkną się na niniejsze słowa radzę aby zamiast polegać
na wyszukiwarkach, raczej zapisali w swym komputerze
podane poniżej krótkie adresy blogów totalizmu,
poczym na bieżąco śledzili sobie wyniki moich najnowszych
badań, jakie systematycznie i natychmiast raportuję na
owych "blogach totalizmu". (Odnotuj, że wszystkie
wpisy na każdym z istniejących blogów totalizmu są lustrzanymi
kopiami o niemal takiej samej treści, zaś równoczesne prowadzenie
więcej niż jednego z tych blogów ma zapobiegać utracie ich treści
po ich wydeletowaniu przez wrogów moich badań i wrogów mojej pokojowej
filozofii totalizmu
(tj. "totalizmu "
pisanego przez literę "z") - jaki to totalizm jest nastawiony
na miłość bliźniego i natury, na respekt do Boga i na ochotnicze
oraz gratisowe wykonywanie pracy (z unikaniem bycia za nią opłacanym
"pieniędzmi")
dla motywacji pomocy bliźnim i dla jednoczesnego generowania w sobie cudowną, bo
indukującą szczęśliwość "zapracowanej nirwany", tzw. "energię moralną"
zdolną leczyć nawet
"choroby duszy"
(np. stan depresji psychicznej). Aczkolwiek blogi
totalizmu, podobnie jak wszystkie moje strony internetowe,
też są nieustająco deletowane, sabotażowane i ukrywane,
w chwili obecnej te z nich, które faktycznie ja autoryzuję
(tj. które faktycznie zawierają opisy z tzw. "pierwszej ręki"
jakie ja osobiście przygotowałem) i które narazie nadal
istnieją, czytelnik powinien znaleźć pod następującymi adresami:
drjanpajak.blogspot.com (duży druk 24pt, wpisy od #293 - tj. od 2018/3/16) -
ten najnowszy blog dostępny jest także poprzez adres
drjanpajak.blogspot.co.nz.
kodig.blogi.pl (wpisy od #293 - tj. od 2018/2/23)
(Odnotuj iż do 2025 roku istniał też blog totalizmu:
totalizm.wordpress.com (mały druk 12pt, wpisy od #89 - tj. od 2006/11/11),
jednak uniemożliwiono mi publikowanie na nim nowych
wpisów. Przez dlugi jednak czas można z niego było
czytać wpisu opublikowane tam wcześniej.)
Aktualne zestawienie adresów moich blogów
zawarte jest też na stronie z tematycznym
skorowidzem wyników moich badań - tj. na w/w stronie o nazwie
skorowidz.htm.
Na końcu każdego wpisu do swych blogów staram
się podać zestaw adresów witryn internetowych,
które oferują najaktualniejsze wersje wszystkich
moich stron internetowych (odnotuj, że z powodu
powtarzalnego deletowania witryn z moimi stronami,
adresy te zmieniają się z upływem czasu). To z
zestawień adresów owych witryn publikowanych
pod najnowszymi wpisami do blogów totalizmu
rekomenduję ściągać i czytać najaktualniejsze
wersje moich stron oraz opracowań.
Warto tu też dodać, że osobom starającym się
poznać moje autentyczne opisy wyników swych
badań, wyszukiwarki internetowe usilnie podsuwają
blogi (i inne internetowe publikacje), które wyglądają
jak moje, jednak zawierają jedynie czyjeś prywatne
opinie o moich badaniach (często mijające się z
prawdą, a niekiedy nawet celowo zwodzące czytelników).
W chwili pisania niniejszego punktu, owe NIE moje blogi
(na jakie już się natknąłem) były dostępne pod adresami:
Uwaga czytelnicy pragnący przedyskutować
publicznie dowolny z tematów poruszonych
na tej stronie, lub na innych stronach totalizmu!
Tematy te są dyskutowane publicznie na
całym szeregu wątków z googlowskich grup
dyskusyjnych. Tematyka i adresy owych
wątków są wylistowane w punkcie #E2 z
totaliztycznej strony internetowej o nazwie
faq_pl.htm.
Jeśli więc i Ty czytelniku posiadasz jakąś
konstruktywną uwagę na któryś z tematów
jakie ja prezentuję na tej stronie lub dyskutuję
w internecie, wówczas gorąco bym Cię zachęcał
abyś zabrał głos w owej dyskusji i też
wyraził swoją opinię publicznie. Wszakże
taka publiczna dyskusja, szczególnie o
pozytywnym i konstruktywnym charakterze,
jest jednym ze sposobów podnoszenia
świadomości społeczeństwa i zwracania
uwagi ludzi na wagę poruszanych tu tematów.
Powinienem tutaj też dodać, że od początka
swych prac nad totalizmem i nad innymi
tematami z totalizmem związanymi, każdy
nowy temat nad jakim pracuję staram
się wystawiać pod publiczną dyskusję.
Liczę bowiem na uzyskanie opinii zwrotnych.
Ponieważ jednak oficjalna nauka oraz
większość naukowców odwróciła się tyłem
do tego co ja badam, z braku naukowych
kanałów dla uzyskiwania owych opinii zwrotnych
jestem zmuszony tematy te dyskutować w
Internecie. Wprowadza to jednak poważne
niedogodności. Przykładowo, z dziwnych
powodów - które ja też staram się badać,
te internetowe dyskusje przekształciły się
stopniowo w rodzaje meczów słownych
których uczestnicy nawzajem prześcigają
się w obrzucaniu błotem i w opluwaniu
każdej konstruktywnej idei. To szokujące
zjawisko przeklinania i opluwania zamiast
dyskutowania, jest już tak szeroko upowszechnione,
że jest ono nawet omawiane w gazetach - np. patrz
artykuł "Excuse me, could we please be a bit
more polite" (tj. "Wybaczcie, ale czy nie
moglibyśmy być odrobinę grzeczniejsi"), ze
strony B3 nowozelandzkiej gazety
Weekend Herald,
wydanie datowane w sobotę (Saturday), January 3, 2009.
Na przekór pogłębiania się tej "kultury" wyzwisk,
z braku innych kanałów dla uzyskiwania opinii
zwrotnych o tematyce którą badam, od jakiegoś
już czasu staram się wystawiać każdy swój temat pod
taką dyskusję. Wszakże pomiędzy wyzwiskami
i atakami pod moim adresem, czasami pojawiają
się i pojedyńcze rozsądne głosy dyskusyjne które
konstruktywnie wnoszą nową jakość do danego
tematu. Dlatego warto jednak przeglądać owe
dyskusje, poszukując w nich tych racjonalnych
i konstruktywnych uwag.
Aktualne adresy emailowe autora tej strony, tj. oficjalnie
dra inż. Jana Pająk,
zaś kurtuazyjnie Prof. dra inż. Jana Pająk,
pod jakie można wysyłać ewentualne uwagi, własne
opinie, lub informacje jakie zdaniem czytelnika autor
tej strony powinien poznać, podane są w punkcie
#L3 autobiograficznej strony internetowej o nazwie
pajak_jan.htm
(dla jej wersji w języku HTML), lub o nazwie
pajak_jan.pdf
(dla wersji strony "pajak_jan.pdf" w bezpiecznym
formacie PDF - które to bezpieczne wersje PDF
dalszych stron autora mogą też być ładowane
z pomocą linków z punktu #B1 strony o nazwie
tekst_11.htm).
Odnotuj jednak, że z
powodu chronicznego braku czasu, typowo NIE
odpowiadam na otrzymane emaile i inną
korespondencję.
Prawo autora do używania kurtuazyjnego
tytułu "Profesor" wynika ze zwyczaju iż "z profesorami
jest jak z generałami", znaczy raz
profesor, zawsze już profesor.
Autor zaś tej strony był profesorem
aż na 4 odmiennych uniwersytetach,
przez okres około 7 lat. Mianowicie,
na trzech z tych uniwersytetów, w okresie
od 1 września 1992 roku aż do 31
października 1998 roku, autor pracował
jako odpowiednik polskiego "profesora
nadzwyczajnego" - czyli zachodniego
tzw. "Associate Professor" (z angielskiej
uczelnianej hierarchii naukowej). Z kolei
na jednej uczelni, w okresie od 1 marca
2007 roku do 31 grudnia 2007 roku, autor
pracował na stanowisku odpowiadającym
pełnemu polskiemu "profesorowi zwyczajnemu",
tj. na tzw. (Full) "Professor". Tak się też
składało, że tamto zatrudnienie na stanowisku
"Professor" było też ostatnim miejscem
zatrudnienia jego życia zawodowego.
Autor odszedł więc na emeryturę jako
"były profesor".
Po odlocie z Polski w 1982 roku, autor nieustannie
ponawiał wysiłki i inicjatywy aby móc powrócić
do kraju i aby jego wiedza i doświadczenie mogły
też służyć ojczyźnie w której się urodził. Wszakże
wiedział doskonale, że skoro poza granicami kraju
zdołał przełamać przeszkody językowe, uprzedzenia
jakie często mają tam wobec Polaków, wymogi
odmiennych metod nauczania, różnice kulturowe,
itp., osiągając tam pozycję pełnego profesora,
wówczas z całą pewnością miał też wiele do zaoferowania
uczelniom w swojej własnej ojczyźnie. Niestety,
wszystkie te inicjatywy i wysiłki autora były niweczone
przez najróżniejszych rodaków którzy najwyraźniej
zadedykowali swoje życie służeniu zjawisku jakie w punkcie #G1 strony
eco_cars_pl.htm
opisywane jest pod nazwą "przekleństwo
wynalazców". Najbliższe sukcesu były dwie
z takich inicjatyw autora tej strony. Pierwsza z nich
miała miejsce w 1986 roku, tj. zaraz po opublikowaniu
w Nowej Zelandii monografii naukowej [1] "Teoria
Magnokraftu - monografia o dyskoidalnym statku
kosmicznym napędzanym pulsującym polem
magnetycznym" (wydanie I, polskojęzyczne, marzec
1986, Invercargill, Nowa Zelandia, ISBN 0-9597698-5-4,
136 stron, 58 rysunków) - której treść była pierwowzorem
dla obecnej treści tomów 3 i 2 najnowszej jego
monografii [1/5].
Tamta monografia [1] opisywała wynaleziony
przez autora statek kosmiczny nazywany
Magnokraftem
oraz urządzenie napędowe dla owego statku zwane
Komorą Oscylacyjną.
(Komputerowe animacje ilustrujące jak dokładnie poszczególne
typy Magnokraftów będą wyglądały po zbudowaniu, oraz jak ich
wielkości porównują się do znanych na świecie budowli i obiektów,
pokazują "Rys. #A2" do "Rys. #A5" z mojej strony o nazwie
magnocraft_pl.htm.)
Po opublikowaniu monografii [1] autor zwrócił się oficjalnie
do Rady Naukowej Instytutu TBM Politechniki Wrocławskiej
o pozwolenie mu na otwarcie przewodu habilitacyjnego
i na obronienie rozprawy habilitacyjnej o owym statku -
tak jak to wyjaśniam w punkcie #J1 strony
magnocraft_pl.htm
oraz w #69 z części #D strony
rok.htm.
Niestety, Rana Naukowa I-TBM odmówiła mu wówczas
tego pozwolenia, wymawiając się że NIE ma w swoim
gronie specjalistów którzy zajmowaliby się badaniami
magnokraftu (chciaż autor wyraźnie zaznaczył w swoim
wniosku-prośbie o otwarcie przewodu habilitacyjnego,
że magnokraft jest jego wynalazkiem i że nikt przedtem
na całym świecie NIE badał i NIE rozwijał tego rodzaju
napędu dla statków kosmicznych). Wielka szkoda, że
tamta inicjatywa autora została ustrzelona, bowiem gdyby
wówczas udało się połączyć wynalazcze i inżynierskie
zdolności autora z możliwościami wykonawczymi i badawczymi
owego Instytutu TBM, wówczas do dzisiaj "magnokrat"
i "komora oscylacyjna" byłyby zapewne już zbudowane
i efektywnie służyłyby Polsce, zaś autor prawdopodobnie
pracowałby teraz nad zbudowaniem jeszcze doskonalszego
Wehikułu Czasu.
Druga bliska sukcesu inicjatywa autora aby służyć
swemu krajowi pojawiła się kiedy w 2009 roku jedna
z uczelni w Polsce zaoferowała autorowi zatrudnienie
na stanowisku "profesora nadzwyczajnego" w inżynierii
softwarowej. Niestety, polskie Ministerstwo Szkolnictwa
Wyższego, które ma prawo odmówienia zgody na
czyjeś zatrudnienie na stanowisku profesorskim, NIE
wyraziło zgody na to zatrudnienie autora pod wymówką,
że autor NIE posiada wykształcenia informatycznego.
W swojej odmowie ministerstwo to przeoczyło jednak
(lub celowo zignorowało) sporo faktów, przykładowo że
kiedy autor studiował w latach 1964 do 1970, w Polsce
NIE istniały jeszcze studia informatyczne, że doktorat
autora był z pogranicza dzisiejszej informatyki oraz
inżynierii mechanicznej (dotyczył bowiem tego co w
dzisiejszych czasach nazywane jest m.in. "Computer
Aided Design" oraz wersja "Finite Elements Method"),
a także że poza Polską autor wykładał właśnie głównie
informatykę na zachodnich uczelniach i że jedna
pozycja odpowiednika "profesora nadzwyczajnego" oraz jedna
pozycja odpowiednika "profesora zwyczajnego" jakie tam zajmował
były właśnie w informatycznej specjalizacji "Software
Engineering" - tj. "inżynierii softwarowej". (Sprawę tamtej
odmowy pozwolenia polskiego ministerstwa na zatrudnienie
autora w polskiej uczelni na stanowisku profesora nadzwyczajnego
omawiam także w (5) z punktu #F3 strony o nazwie
god_istnieje.htm
oraz w punkcie #D3 strony o nazwie
mozajski.htm.)
Swoją drogą to ciekawe jak tacy oddani "przekleństwu
wynalazców" Polacy wyobrażają sobie awans
cywilizacyjny swego kraju, jeśli systematycznie "podcinają
oni skrzydła" każdemu co bardziej twórczemu rodakowi -
tak jak wyjaśniam to szerzej m.in. w punkcie #I8 owej strony
mozajski.htm.
Jeśli więc czytelnik życzy sobie wysłać
autorowi ewentualne uwagi, informacje,
zdjęcia, opisy własnych przeżyć, itp., wówczas
powinien pisać na adres emailowy podany
na w/w punkcie #L3 strony internetowej
o mnie (dr inż. Jan Pajak).
Niniejsza strona po jej pełniejszym
rozwoju będzie dostępna także w formie
broszurki oznaczanej symbolem [11],
które przygotowuję w "PDF" (od "Portable
Document Format") - uprzednio uważanym za
najbezpieczniejszy z wszystkich internetowych
formatów, jako że do niego normalnie wirusy
się NIE doczepiały. Ta klarowna broszurka
jest gotowa zarówno do drukowania, jak i do
wygodnego czytania z ekranu komputera.
Ciągle ma ona też aktywne wszystkie swoje
zielone linki.
Stąd jeśli jest czytana z ekranu komputera
podłączonego do internetu, wówczas po
kliknięciu na owe linki otworzą się linkowane
nimi strony lub ilustracje. Niestety, ponieważ
jej objętość jest około dwukrotnie wyższa niż objętość
strony internetowej jakiej treść ona publikuje,
ograniczenia pamięci na sporej liczbie darmowych
serwerów jakie ja używam, NIE pozwalają aby
ją na nich oferować (jeśli więc NIE załaduje
się ona z niniejszego adresu, ponieważ NIE
jest ona tu dostępna, wówczas należy kliknąć
na któryś odmienny adres z
Menu 3,
poczym sprawdzić czy stamtąd juź się załaduje).
Aby otworzyć ową broszurkę (lub/i załadować
ją do własnego komputera), wystarczy albo
kliknąć na następujący zielony link
albo też z którejś totaliztycznej witryny otworzyć
sobie plik nazywany tak jak w powyższym linku.
Jeśli zaś czytelnik zechce też sprawdzić, czy jakaś
inna totaliztyczna strona właśnie studiowana przez
niego, też jest już dostępna w formie takiej PDF
broszurki, wówczas powinien sprawdzić, czy
wyszczególniona ona została w linkach z "części
#B" strony o nazwie
tekst_11.htm.
Owe linki wskazują bowiem wszystkie totaliztyczne
strony, które już zostały opublikowane jako takie
broszurki z serii [11] w formacie PDF.
Życzę przyjemnego czytania!
#Z9.
Zapraszam do oglądnięcia na
YouTube
lub na mojej stronie o nazwie
"djp.htm"
doskonałego 35 minutowego wideo jakie
uzupełnia i poszerza treść niniejszej strony:
Motto:
"Zobaczyć to uwierzyć."
Wszystkich zainteresowanych treścią tej strony
zapraszam do oglądnięcia około 35 minutowego
wideo produkcji Dominika Myrcika o tytule
"Dr Jan Pająk portfolio". Aż trzy
wersje językowe owego wideo od dnia 5
maja 2016 roku są już dostępne na
www.youtube.com
pod następującymi adresami:
wersja polskojęzyczna na
www.youtube.com/watch?v=f3MuZec4jGM,
wersja angielska na
www.youtube.com/watch?v=sXr2OzVsMp4,
zaś wersja niemiecka na
www.youtube.com/watch?v=RX-FwUXOs98.
Mogą one też być uruchamiane ze strony
djp.htm
zestawiającej wszystkie darmowe widea z YouTube
we współautoryzowaniu których ja osobiście uczestniczyłem.
Szczegółowe opisy treści tego biograficznego wideo
dostępne są w "części #B" (szczególnie w punktach
#B1 i #B2) totaliztycznej strony o nazwie
portfolio_pl.htm,
podczas gdy krótkie (niniejsze) streszczenia tych
opisów zawierają także: punkt #H1 mojej strony
pajak_dla_prezydentury_2020.htm,
w punkcie #K7 strony
przepowiednie.htm,
oraz w punkcie #L5 mojej autobiograficznej strony o nazwie
pajak_jan.htm.
Z owej autobiograficznej strony
pajak_jan.htm
czytelnicy mogą też poznać opisowo dalsze szczegóły
na temat wyników moich badań i przebiegu mojego życia,
jakie poszerzą i uzupełną informacje zaprezentowane
wizualnie na omawianym tu wideo.
Odnotuj tu, że pełne adresy, pod którymi
można znaleźć strony internetowe dla jakich tutaj
przytaczam jedynie nazwy, a więc i adresy które
można przesłać znajomym jako linki do przeglądnięcia,
czytelnik uzyska poprzez poprzedzenie nazw stron
jakie tutaj podaję (tych z końcówkami ".htm") adresami
serwerów-hostingów dla moich stron, np. adresem
http://pajak.org.nz/ ).
Przykładowo, jeśli czytelnik zechce przeglądnąć
lub polecić komuś stronę o nazwie
"pajak_jan.htm"
wówczas w internecie znajdzie ją np. pod
adresem http://pajak.org.nz/pajak_jan.htm .
Podobnie, aby uruchomić sobie i przeglądnąć
opisywany tu wideo "Dr Jan Pajak portfolio" wcale
NIE trzeba ani pamiętać ani przepisywać powyższych
linków, a wystarczy do owej odrębnej wyszukiwarki
jaka pokazuje się w górnej części każdej strony
www.youtube.com
wpisać tytuł tego wideo użyty jako słowa kluczowe -
tj. wpisać tytuł "Dr Jan Pajak portfolio"
(tyle, że pisany bez cudzysłowiów).
Najłatwiejszy sposób uruchamiania tego wideo "z pamięci"
jest poprzez kliknięcie na aktywne (zielone) linki do niego,
jakie są podane na totaliztycznych stronach o łatwych do
zapamiętania adresach, tj. o adresach:
pajak.org.nz/portfolio_pl.htm, albo
pajak.org.nz.
Po kliknięciu na tamte linki wideo
sam automatycznie się uruchomi.
Wideo "Dr Jan Pająk portfolio" w bardzo interesujący,
żywy i wymowny sposób dokumentuje, animuje
i objaśnia te z najważniejszych wyników moich
badań i wynalazczości, które powinny zainteresować
praktycznie każdego. Przykładowo, omawia on m.in.
szybko nadchodzące masowe
wymarcie naszej cywilizacji, jakie większość
ludzi żyjących dzisiaj na Ziemi już wkrótce będzie miała
wątpliwy przywilej osobistego doświadczenia na sobie -
jeśli w międzyczasie ludzkość NIE zdobędzie się na
powdrażanie w życie owych NIE łamiących kryteriów moralnych,
przyszłościowych urządzeń technicznych jakie opisane
są w omawianym tu wideo. Powody i scenariusz tego
masowego wymarcia ludzi opisałem szczegółowiej
m.in. w punktach #H1 do #H3 z mojej strony o nazwie
przepowiednie.htm.
Zresztą fakt, że zagłada ta już nadchodzi, oprócz
mnie zaczyna odnotowywać coraz większa liczba ludzi
otwartych na prawdę. Wszakże wystarczy uważnie
wyglądnąć dziś przez okno, aby odnotować, że jesteśmy
jak pasażerowie rozpędzonego pociągu, który pędzi po
torach kończących się na już dostrzegalnej przepaści,
jednak którego błagania pasażerów skierowane do
maszynistów jacy nim kierują trafiają na głuche uszy.
Mój osobisty raport o postępach ludzkości w zmierzaniu
ku tej zagładzie, czytelnik może znaleźć np. w punktach
#T1 do #T8 strony o nazwie
solar_pl.htm,
w punktach #A1 do #A5 strony
cooking_pl.htm,
a także na stronach jakie wskazuję powyżej w punktach
#G1, #F2, #E3 i #A1.
Innym problemem ludzkości jaki ja już rozwiązałem,
a jaki zilutrowany został na opisywanym tu wideo,
są przyszłościowe
urządzenia techniczne jakie wyeliminują
dzisiejsze niszczycielskie działania ludzkości, poniważ
ich zasady działania, budowy, oraz zastosowania NIE
łamią sobą żadnych kryteriów moralnych (tak jak
kryteria moralne są brutalnie łamane np. przez
energię jądrową), a stąd które mają potencjał
aby uchronić sporą część ludzkości przed
masowym wymarciem - jeśli tylko jakiś kraj
zdoła je zbudować jeszcze przed nadejściem
zagłady. Przykłady najważniejszych z tych urządzeń
to: Magnokraft opisywany na mojej stronie
magnocraft_pl.htm,
Komora Oscylacyjna opisywana na mojej stronie o nazwie
oscillatory_chamber_pl.htm,
Magnokraft Telekinetyczny opisywany w punkcie #F1.2 z mojej strony o nazwie
propulsion_pl.htm,
Wehikuł Czasu opisywany na mojej stronie o nazwie
immortality_pl.htm,
Bateria Telekinetyczna opisywana m.in. w
podrozdziałach LA2.4 do LA2.4.3 z tomu 10 mojej najnowszej
monografii [1/5],
oraz na stronie internetowej
fe_cell_pl.htm,
Thesta Distatica opisywana m.in. na mojej stronie o nazwie
free_energy_pl.htm,
Grzałka Davey'a opisywana na mojej stronie o nazwie
boiler_pl.htm,
Piramida Telepatyczna opisywana na mojej stronie
telepathy_pl.htm,
Telepatyczne Teleskopy i Rzutniki opisywane m.in.
w podrozdziałach K5.1 i K5.2 z tomu 9 mojej najnowszej
monografii [1/5],
Sejsmograf Zhang Henga opisywany na stronie
seismograph_pl.htm.
oraz Telefon Telepatyczny opisywany w punktach #D1 i #D2 z mojej strony
artefact_pl.htm.
Ciekawostką jaką powinienem tu uwypuklić jest,
że na przekór zwodniczych obwieszczeń najróżniejszych
kłamców, wszystkie powyższe
moje urządzenia są, lub były, już zbudowane i działają
(lub działały) - tyle tylko, że z różnych
powodów ich posiadacze NIE są skłonni (lub w
stanie) ustawić w centrum Warszawy ich pokazowych modeli,
zaś przez megafony obwieszczać wszystkim politykom, decydentom,
naukowcom i sceptykom, że TAK, ich zasada działania
i ogólna budowa dokładnie pokrywa się z tym co Dr Pająk
wypracował i opisał, stąd Polacy (lub inne narody) zabierzcie
się jak najszybszej za ich zbudowanie aby zdążyły was uratować
od zagłady. Wszakże taki brak wystawienia w Warszawie
już zbudowanych wersji moich urządzeń oraz brak owych
megafonowych obwieszczeń, powoduje iż niemoralność,
interesowność, zachłanność, zazdrość, ignorancja, małostkowość,
itp., wielu dzisiejszych naukowców, polityków i decydentów,
nakłania ich aby rozgłaszali po świecie owe kłamliwe zarzuty,
że jakoby moich urządzeń nikt dotychczas NIE zbudował
i że jakoby urządzenia te nie dadzą się urzeczywistnić.
Tymczasem w rzeczywistości absolutnie o wszystkich
przyszłościowych urządzeniach, jakie ja sam wynalazłem
lub jakich działanie rozpracowałem, w jakiś czas po moim
ich wynalezieniu i opisaniu w moich publikacjach okazywało
się, iż ktoś uprzednio je zbudował, a stąd w działającej wersji
już istnieją one, lub istniały, na Ziemi. Wszakże aby
rozpoznać istnienie i użycie, np. przez kogoś nam obcego i unikającego
pokazania nam tego co posiada, jakiegoś wcześniej nieznanego
ludziom urządzenia technicznego, najpierw trzeba to urządzenie
samemu wynaleźć i dokładnie poznać jego działanie.
Innymi słowy, jest wierutnym kłamstwem, że żadne z moich
przyszłościowych urządzeń NIE zostało jeszcze zbudowane.
Prawda na ten temat faktycznie brzmi: każde
z przyszłościowych urządzeń jakie ja wynalazłem, lub jakiego
zasadę działania i ogólną budowę ja wypracowałem, zostało już
przez kogoś zbudowane i jego działający egzemplarz istnieje,
lub istniał, na Ziemi - tyle tylko, że wiedza na jego temat NIE
została upowszechniona wśród ludzi i NIE weszła na stałe
do dorobku całej ludzkości, a stąd każde z tych urządzeń
trzeba było wynaleść od nowa, zaś zbudowanie każdego
z nich będzie trzeba ponownie przeprowadzać od samego
początku. Wskażmy tu więc konkretne przykłady.
I tak mój Magnokraft niemal codziennie jest przez
kogoś widziany gdzieś na świecie, tyle że nazywa się go
wówczas "UFO" i że elity
rządzące ludzkością zawzięcie zaprzeczają istnieniu i
działaniu na Ziemi gwiazdolotów UFO -
po szczegóły patrz punkt #J4.4 z mojej strony
internetowej o nazwie
propulsion_pl.htm.
Wszakże jeszcze w 1981 roku opracowałem formalny
dowód naukowy (którego nadal nikt NIE jest w stanie
obalić), że "UFO to już zbudowane Magnokrafty" -
po opisy tego dowodu patrz strona
ufo_proof_pl.htm.
Doskonałą ilustracją jak zgodna z rzeczywistością jest
prawda tego dowodu, są zdjęcia i widea UFO pokazane
i wyjaśnione na mojej stronie o nazwie
explain_pl.htm.
Z kolei Komory Oscylacyjne
jakie ja wynalazłem nie tylko były już widziane na UFO
i raportowane przez licznych uprowadzonych do UFO,
ale także fotografowane oraz pozostawiały też na ziemi trwałe
ślady wypaleń - po przykłady patrz "Rys. #H1" na stronie
oscillatory_chamber_pl.htm,
lub "Fot. #C9abcd" na stronie
explain_pl.htm.
Podobnie jak Magnokrafty widywane są też przez ludzi UFO
działające jako Wehikuły Telekinetyczne (czyli jako Magnokrafty
Drugiej Generacji). Daje się je rozpoznać po używaniu przez
nie sześciobocznych komór oscylacyjnych, po białym jarzeniu
pochłaniania jakie je otacza, po znikaniu z ludzkiego pola widzenia
dzięki tzw. "telekinetycznemu migotaniu" (patrz "Fot. #I2" na stronie
telekinesis_pl.htm),
oraz po ich zdolności do przenikania przez mury i przez obiekty
stałe. Istnieje też sporo raportów ludzi uprowadzanych na owe
telekinetyczne UFO. Magnokrafty Trzeciej Generacji, czyli moje
Wehikuły Czasu, też są często obserwowane na Ziemi, zaś ludzie
są do nich uprowadzani - przykładowo patrz punkt #G1 z mojej strony
immortality_pl.htm,
czy punkt #F2 z mojej strony
explain_pl.htm,
albo patrz raport Miss Mosbocaj z uprowadzenia do Wehikułu Czasu
przytoczony w podrozdziale UB1 z tomu 16 mojej najnowszej
monografii [1/5].
Bateria Telekinetyczna mojego wynalazku okazała się
być wbudowana w każdą z trzech maszyn darmowej energii
będących w posiadaniu szwajcarskiej grupy Methernitha, tj.
wbudowana zarówno w ich dwutarczową "Thesta Distatica", jak
i w obie ich jednotarczowe maszyny "Testatica". Wszystkie bowiem
te trzy maszyny, faktycznie są silnikami elektrostatycznymi,
jedyne zadanie których to silników polega na generowaniu
serii impulsów elektrycznych jakie inicjują działanie "baterii
telekinetycznej" jaką ja wynalazłem. Natomiast działająca
Thesta Distatica, wraz z dwoma podobnymi do niej
maszynami Testatica, zapewne do dzisiaj znajduje się w
posiadaniu szwajcarskiej grupy religijnej o nazwie Methernitha
(po 1991 roku NIE odwiedziłem już ponownie tej grupy,
nie wiem więc co się dzieje z maszynami będącymi w jej
posiadaniu). Grzałka Davey'a też była zbudowana
i ja sam widziałem, a nawet sfotografowałem ją w działaniu.
Wielkoskalowa wersja Piramidy Teleptycznej już
została zbudowana w USA pod nazwą LIGO i zadziałała
w 2015 roku - tak jak opisałem to w punkcie #E1.1 strony
telepathy_pl.htm.
Tyle tylko, że z najróżniejszych powodów wcale NIE
leży w interesie jej twórców publiczne przyznanie,
iż zasada działania i ogólna budowa LIGO dokładnie
kopiują, lub dokładnie pokrywają się, z zasadą działania
i z ogólną budową Piramidy Telepatycznej, ani że LIGO
przechwyciło sygnał telepatyczny, a nie "fale grawitacyjne".
(Korzystniej wszakże jest im twierdzić to co twierdzą.)
Telepatyczne Teleskopy i Rzutniki muszą już istnieć
i działać, bowiem tylko z ich pomocą Daniela Giordano mogła
zdalnie otrzymać opisy jak zbudować Piramidę Telepatyczną.
Z kolei Sejsmograf Zhang Henga był zbudowany
i działał około 2000 lat temu - czego dowodzą Chińskie
kroniki historyczne. Jedynym zaś powodem dla
którego zawodzą próby dzisiejszych naukowców
aby go zrekonstruować, jest że naukowcy ci NIE
chcą uznać moich wyjaśnień, że sejsmograft ten
działa na zasadzie
telepatii -
tak jak wyjaśniam im to w licznych swoich publikacjach, np. w referacie
www-ist.massey.ac.nz/conferences/icst05/.
Podobnie metalowe pozostałości Telefonu Telepatycznego
jaki ja powtórnie wynalazłem, zostały przez kogoś uratowane
z oryginalnego miejsca ich użytkowania, zaś po
serii kolejnych przeniesień i uratowań, wylądowały
w końcu w Bazylice Maryjnej w polskim Gdańsku.
Ciekawe czy ich przebadnie (dla jakiego ja, niestety,
NIE mam ani funduszy ani oprzyrządowania) wykazałoby,
iż oryginalnie telefon ten wywodzi się z jednego z
kościołów bogatego miasta-wyspy Wineta, które
to miasto w sposób podobny do dzisiejszego
Singapuru, istniało kiedyś u wybrzeży Bałtyku
w pobliżu dzisiejszego Świnoujścia - tak jak
opisują to punkty #H2 i #G2 na mojej stronie o nazwie
tapanui_pl.htm.
Podsumowując innymi słowami powyższy wykaz
przykładów już zbudowanych i z pewnością działających
urządzeń, jakich zasadę działania i ogólną budowę
ja wynalazłem lub wypracowałem jako pierwszy naukowiec
na świecie, jednak jakich istnienie i działanie są kłamliwie
negowane przez wielu naukowców i decydentów,
jest kolejnym dowodem na głęboką prawdę słów
podanych w Biblii (patrz Ewangelia Sw. Marka, werset
6:1-6) - cytuję: I powątpiewali
o Nim. A Jezus mówił im: "Tylko w swojej ojczyźnie,
wśród swoich krewnych i w swoim domu może być
prorok tak lekceważony". I nie mógł tam zdziałać
żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył
ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu."
Wideo "Dr Jan Pajak portfolio" zawiera także wpisane
w sobie NIE łamiące kryteriów moralnych rozwiązania
dla niemal wszystkich obecnych problemów technicznych
ludzkości. Przykładowo, ujawnia on że z użyciem moich
"Baterii Telekinetycznych" daje się generować elektryczność
bez produkowania zanieczyszczeń zabijających naszą planetę
i uśmiercających ludzi. Albo przykładowo, że zbudowanie
moich Telepatyzerów (albo Piramidy Telepatycznej) wyeliminuje
fale elektromagnetyczne jakie obecnie indukują raka u
ludzi i uśmiercają pszczoły - tak jak opisałem to w punkcie
#T7 mojej strony o nazwie
solar_pl.htm.
Itd., itp. Aby ujawnić czytelnikowi dokładnie dla "jakich" problemów
ludzkości, omawiane wideo dostarcza "jakiego" rozwiązania, na stronie
pajak_dla_prezydentury_2020.htm
przygotowałem odrębny punkt #H2, w jakim szczegółowo to
powyjaśniałem. Rekomenduję aby tam zaglądnąć.
Podając rozwiązania dla obecnie nurtujących ludzkość
problemów, omawiane tu wideo oczywiście niebezpośrednio
(tj. "między wierszami") wskazuje owe problemy.
Aby więc ujawnić też czytelnikowi jakie one są i
na czym one polegają, na stronie
pajak_dla_prezydentury_2020.htm
przygotowałem też odrębny punkt #H3, w jakim szczegółowo
problemy te powyjaśniałem. Rekomenduję aby i tam zaglądnąć.
Wideo "Dr Jan Pajak portfolio" daje się oglądać
na niemal każdym urządzeniu z ekranem
podłączonym do internetu i mającym dostęp do
YouTube (w tym na komputerkach PC). Stąd ja
rekomendowałbym, aby oglądać go aż kilkakrotnie,
w tym wstępnie (po raz pierwszy i szybko) na ekraniku
swojego domowego komputerka. Wszakże po
takim wstępnym poznaniu, co wideo ten prezentuje,
można lepiej zrozumieć i docenić jego szczegółowe
opisy z niniejszego punktu. Stąd wkrótce po owym
pierwszym oglądnięciu, rekomenduję uważnie
przeczytać niniejszy punkt jego opisów. W końcu,
tj. po poznaniu także jego opisów z niniejszego
punktu, warto ów wideo jeszcze raz oglądnąć już
szczegółowiej i z większym już zrozumieniem.
Do tego już powtórnego, szczegółowego oglądania
owego wideo, rekomendowałbym użyć dużego ekranu
jakiegoś nowoczesnego telewizora, np. opisywanego
m.in. na mojej stronie
"smart_tv.htm" -
np. u siebie, lub u swojej rodziny czy znajomych.
(Oczywiście, jeśli czytelnik ma taki telewizor łatwo
dostępny, wówczas może na nim oglądać owo
wideo już za pierwszym, wstępnym razem.)
Wszakże jeśli czytelnik zechce doświadczyć i docenić
kunszt jego obrazów i dźwięków, a także poznać
szczegóły jego fabuły oraz wspaniale zaprojektowanych
i wykonanych jego obrazów i animacji, wówczas
najlepiej go oglądnąć właśnie na dużym ekranie
nowoczesnego telewizora. Taki nowoczesny
telewizor w pełni bowiem uwypukli jego cechy
jakościowe, takie jak wysoka rozdzielczość (HD),
wysoka jakość (HQ), oraz wpaniałe kolory i
dźwięk. Stąd najlepszym dla jego oglądania
byłby jakiś tzw. "smart" telewizor, jaki z
definicji ma bezpośrednie połączenie z internetem
(ja go oglądam na moim 42 calowym "smart"
telewizorze firmy LG - tym samym dla którego
zaprogramowane też zostały moje "playlisty",
np. "playlista" dostępna pod adresem
pajak.org.nz/p_nfb.htm),
albo też byłby telewizor, który jest podłączony
do komputera, kiedy ów komputer jest
z kolei podłączony do internetu.
Omawiany tu film jest naprawdę wspaniale
zaprojektowany i wykonany (jego wykonanie
zajęło pół roku pracy i trwało od listopada 2015
do maja 2016 roku). Chociaż więc owi zajadli
wrogowie i krytykanci, jakich moje odkrycia
i dorobek naukowy nadal mają wielu, zapewne
natychmiast oskarżą mnie tutaj o stronniczość,
ja wierzę iż jest on najlepszym filmem prezentującym
czyjkolwiek dorobek naukowy jaki dotychczas
został wykonany i wystawiony w YouTube -
jeśli ktoś wierzy inaczej, wówczas wyzywam
go aby wskazał nam jakikolwiek jeszcze lepszy
film tego typu. Faktycznie uważam za ogromny
dla mnie zaszczyt i przyjemność, że tak doskonały
film pokazuje najważniejsze "kamienie milowe"
mojego dotychczasowego dorobku naukowego.
NIE mogłem otrzymać cenniejszego od tego
filmu daru z okazji swoich 70-tych urodzin!
Co mnie szczególnie cieszy, to że film ten został
zaprojektowany, zaanimowany i wykonany przez
Polaka, a ściślej przez Górnoślązaka. W ten
sposób udowadnia on również jak utalentowane
i perfekcyjne są osoby wywodzące się z Polski.
Nie może więc nas już dziwić owo powiedzenie,
które opisałem w punkcie #E1.1 swej strony
telepathy_pl.htm,
iż od jakiegoś już czasu upowszechnia się ono w
Anglii, a które stwierdza coś w rodzaju "zatrudnij
Polaka, a wykona on daną pracę cztery razy szybciej
i jedynie za około jednej-czwartej ceny angielskiego
fachowca". Jakaż to strata, że cały ten talent,
wiedza i możliwości ludzi urodzonych i wychowanych
w Polsce służą obecnie innym narodom. Miejmy
nadzieję, że moje wysiłki opisywane m.in. na stronie
pajak_dla_prezydentury_2020.htm
przekierują dla postępu Polski owe dobra intelektualne
wywodzące się z Polski, a stąd z czasem zaowocują
przywróceniem Polsce jej dawnych mocy moralnych,
wielkości, dobrobytu i siły przysłowiowo inspirujących
inne narody od morza do morza.
Obrazy tego filmu formują doskonały fundament
wizualny dla opisów niniejszej strony, zaś zawarty
w nich ładunek emocjonalny porusza do głębi.
W połączeniu więc z wyjaśnieniami i materiałem
dowodowym udostępnionym niniejszą, oraz innymi
totaliztycznymi stronami, film ten ma potencjał
aby dostarczyć owego przełomowego impulsu
jaki zmienia kurs życia oglądającego. Z opinii
też zwrotnych, jakie w sprawie tego filmu
dotychczas do mnie dotarły, wynika dosyć
klarownie, iż właśnie takie jest jego działanie
na widza.
Odnotuj, że istnieje też odrębna strona internetowa o nazwie
portfolio_pl.htm,
która dostarcza czytelnikom szczegółowych opisów,
linków, ulotek w trzech językach, oraz najróżniejszych
innych informacji związanych z tym filmem.
Rys. #Z9ab.
Oto obie strony polskojęzycznej ulotki
zachęcającej do oglądnięcia w
YouTube
naszego wideo o tytule "Dr Jan Pająk portfolio". Ulotka
ta jest zapisana w bezpiecznym formacie "JPG" używanym
do przesyłania fotografii, zaś jej kopiowanie NIE jest
blokowane. Dlatego czytelnik może łatwo załadować
ją do własnego komputera i przeczytać, poczym albo
wydrukować i wręczyć swym znajomym, albo też załączyć
do emaila i przesłać tym osobom jakich chciałby przekonać
do oglądnięcia omawianego tu filmu. Jeśli zaś czytelnik
ma w miejscu pracy, nauki, spotkań, w klubie, itp.,
jakąś niewykorzystywaną lub zawaloną starociami
tablicę ogłoszeń oraz możne wydrukować tę ulotkę
i tam ją powiesić, wówczas warto to uczynić aby
wprowadzić tym trochę ożywienia, prawdy i ucieczki
od codziennej trywialności. Ulotka ta podsumowuje
w skrócie najważniejsze informacje pokazywane na
omawianym filmie, a także podaje link do polskojęzycznej
wersji tego filmu oraz wyjaśnia w jaki sposób
film ten daje się odszukać w YouTube
albo w
Google
używając jego tytułu jako "słów kluczowych". Ulotka
ta została także przygotowana w angielskiej i niemieckiej
wersji językowej - jakie czytelnik może sobie oglądnąć
lub załadować do swego komputera albo z "Rys. #H2" i
"Rys. #H3" pokazanych pod punktami #H2 i #H3 strony o nazwie
pajak_dla_prezydentury_2020.htm,
albo też z "Rys. #B1" i "Rys. #B2" innej strony poświęconej
w całości szczegółowemu opisowi owego filmu, a nazwanej
portfolio_pl.htm.
(Kliknij na wybraną stronę owej ulotki aby oglądnąć ją w
powiększeniu, albo aby ją zachować na dysku swego komputera!)
Ponieważ ani na powyższej ulotce, ani na promowanym
nią filmie, NIE wskazywane są źródła literaturowe, które
szczegółowo opisują idee zaprezentowane w omawianym
tu filmie, linki do polskojęzycznych opisów tych idei
czytelnik znajdzie w "części #B" strony poświęconej
szczegółowemu opisowi tego filmu, a noszącej nazwę
portfolio_pl.htm -
szczególnie zaś w punktach #B1 i #B2 tamtej strony.
#Z10.
Licencja na niedochodowe replikowanie i/lub
publikowanie moich stron internetowych i opracowań:
Na każdą z moich stron internetowych i publikacji
nałożone są prawa copyrights, które np. dla niniejszej
strony podane są już w następnym punkcie. Moją
przewodnią myślą przy formułowaniu owych copyrights
było: (1) aby uniemożliwić w przyszłości przywłaszczanie
sobie mojego dorobku intelektualnego i/lub czerpanie
niezapracowanych zysków przez najróżniejsze indywidua
lub narody o wątpliwym poziomie moralności, a jednoczesnie
(2) aby moje strony internetowe i opracowania mogły być
swobodnie i bezpłatnie upowszechniane i udostępniane
w celu zainspirowania podnoszenia ludzkiej wiedzy.
Oczywiście, jak każde sformułowanie legalne, moje
copyrights NIE klaryfikują wszelkich możliwych sytuacji
życiowych, a stąd NIE eliminują całkowicie zapytań i
niejasności w ich sprawie. Dlatego aby zmniejszyć
liczbę takich dodatkowych zapytań i niejasności, a
także aby przygotować moje strony i opracowania
do sytuacji, że języki i technologie komputerowe,
internetowe i informatyczne bez przerwy ulegają
zmianom i udoskonaleniom, podczas gdy ja sam
czasowo już obecnie NIE jestem w stanie nadążać
za tymi zmianami z udoskonalaniem swego dorobku,
a pewnego dnia Bóg powola mnie przed swoje
oblicze, niniejszym zdecydowałem się publicznie
udzielić następującej licencji na reprodukowanie
moich stron internetowych i publikacji: Licencja
ta klaryfikuje i uzupełnia moje zastrzeżenia
copyrights przytoczone w następnym punkcie poniżej.
Niniejszym udzielam każdej osobie licencję
na nie-dochodowe replikowanie i/lub publikowanie
dowolnej z moich stron internetowych i/lub publikacji
na dowolnej witrynie internetowej, w dowolnym języku
programowania, na dowolnym serwerze, komputerze,
czy urządzeniu, z dowolnym medium nośnym, lub w
dowolnej formie - z zastrzeżeniem jednak, że osoba
replikująca lub publikująca dane moje opracowanie
spełni następujące warunki: (1) opublikowana
zostanie całość danej mojej strony lub opracowania,
a NIE jedynie jej fragment, tj. jej całość wraz z ilustracjami
trwale wprogramowanymi w jej treść lub załączonymi do
owej strony jej oryginalnym programem, a w przypadku
stron upowszechniających jakieś moje publikacje -
także wraz z owymi załączanymi do nich publikacjami
(monografiami i/lub traktatami), (2) moje zreplikowane opracowanie
będzie udostępniane jako odrębna i zamknięta całość
(jednostka), a stąd NIE będzie np. poszerzane czy
wydłużane o jakieś dodatkowe dopiski czy komentarze,
(3) dana osoba w żaden sposób NIE zmieni w tym co
mojego zreplikuje i/lub opublikuje ani treści pisanej,
ani wyglądu ilustracji, ani żadnej z dat (włączając w to
datę mojego opublikowania danej strony czy opracowania) -
chociaż zmienić może ich format, język programowania,
nośnik, itp., (4) owo zreplikowanie czy opublikowanie
NIE będzie w żaden sposób służyło ciągnięciu korzyści
materialnych przez publikującego (np. NIE będzie
upowszechniane za odpłatą, NIE będzie stanowiło
jedynie tła dla umieszczania na nim reklamowych
ogłoszeń czy jakichkolwiek dodatkowych zachęt,
ani NIE będzie np. formą agitowania do czegokolwiek
co następnie posłuży ciągnięciu korzyści materialnych),
(5) dane replikowanie lub opublikowanie moich stron
czy opracowań przysłuży się w jakiś sposób zwiększaniu
ich dostępności, np. poprzez ich przeprogramowanie
na nowszy lub popularniejszy język czy system
informatyczny, udostępnianie ich na następnym
rodzaju urządzeń czy sieci, przetłumaczenie na
kolejny język ludzki czy maszynowy, upowszechnianie
następnym rodzajem nośników, fal, czy zjawisk, itd., itp.
If you prefer to this web page read in English,
click on the flag
(Jeśli preferujesz język angielski tej strony,
kliknij na poniższą flagę)
Data zapoczątkowania budowy tej strony: 5 lutego 2026 roku.
Data jej najnowszego aktualizowania: 5 marca 2026 roku
(Sprawdź w adresach z
Menu 4
czy istnieje już nowsza aktualizacja)